To dobra i zła wiadomość zarazem. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad właśnie poinformowała, że musi odłożyć remont mostu w Ścinawie na co najmniej dwa lata. Ale to z kolei oznacza, że mieszkańcy mogą odetchnąć z ulgą, bo most nie zostanie zamknięty.
Według wcześniejszych planów, remont miał ruszyć w tym roku. Powodem jest jego zły stan techniczny. GDDKiA kapitalny remont mostu wpisała na listę kluczowych inwestycji i jak informowała na początku 2014 roku – prace miały się zacząć od tego roku.
Miały, ale się nie zaczną, bo GDDKiA nie ma na ten cel pieniędzy. – Remont mostu został wpisany na listę inwestycji i wciąż tam istnieje. Nastąpiły jednak przesunięcia, zupełnie od nas niezależne. My jesteśmy tylko wykonawcą woli Skarbu Państwa, to rząd decyduje co i kiedy będzie wykonywane – tłumaczy Michał Radoszko, rzecznik wrocławskiego oddziału GDDKiA.
Prace w Ścinawie póki co trzeba więc odłożyć. Jak szacuje Radoszko, na pewno nie rozpoczną się w tym roku, w przyszłym raczej też nie.
Przy okazji rzecznik zapewnia, że mieszkańcy nie muszą się martwić tej inwestycji. – Wiem, że wcześniej pojawiły się sygnały, że na czas prac most zostanie zupełnie zamknięty. Wiemy jak duża jest jego rola, łączy dwa powiaty, mieszkańcy dojeżdżają tamtędy do pracy i do szkoły. Na pewno przeprowadzimy więc konsultacje społeczne i ustalimy dogodne dla wszystkich objazdy – informuje Radoszko.
Zmotoryzowani, którzy korzystają z mostu, powinni jednak pamiętać, że jest on w złym stanie technicznym. Aby nie pogarszać sytuacji, należy przestrzegać ograniczenia w tonażu do 15 ton. Po planowanym remoncie, tonaż zostanie podniesiony o 5 ton. Tym samym zostanie przywrócona jego nośność sprzed powodzi z 1997 roku, która wyniesie teraz 20 ton.





