Najpierw zaatakowała ratowników medycznych, którzy udzielali jej pomocy, a później policjantów. 39-letnia mieszkanka Lubina ostatecznie zamiast do szpitala, trafiła do aresztu. A za znieważenie funkcjonariuszy na służbie oraz naruszenie ich nietykalności grozi jej teraz kara do trzech lat pozbawienia wolności.
– Wczoraj około godz. 22.40 pracownicy pogotowia ratunkowego powiadomili oficera dyżurnego lubińskiej komendy, że kobieta, której udzielali pomocy medycznej, wszczyna awantury – informuje aspirant Karolina Hawryciów z lubińskiej policji.
Gdy policjanci przyjechali na miejsce, na osiedle Przylesie, okazało się, że kobieta jest nietrzeźwa. – Jej zachowanie zagrażało życiu i zdrowiu nie tylko jej, ale i domowników. Policjanci zabrali zatem 39-letnią kobietę do radiowozu – relacjonuje policjantka.
Z początku lubinianka była spokojna. Ale gdy dotarła do komendy, zaczęła krzyczeć i znieważać policjantów. Jednego funkcjonariusza nawet uderzyła w twarz.
– Kobieta została w komendzie do wytrzeźwienia. Usłyszy zarzuty znieważenia funkcjonariuszy na służbie oraz naruszenia nietykalności, za które grozi jej kara do trzech lat pozbawienia wolności – dodaje aspirant Karolina Hawrylciów.





