![]()
Ta sytuacja powtarza się co roku. Kiedy tylko zaczyna się grudzień, na ulicach od razu słychać huk wystrzelanych petard. Narzekają mieszkańcy, którym przeszkadza hałas, o swoich pupilów martwią się też właściciele psów. Ale w tym roku nie tylko oni się martwią. Huku panicznie boją się też ptaki, które zamieszkały w parku Wrocławskim, dlatego pracownicy ogrodu byli zmuszeni przenieść część z nich na zaplecze, gdzie spędzą najbliższy czas.
Nie ma co ukrywać. Szok wywołany odgłosem wybuchających petard dla mieszkańców parku może skończyć się tragicznie. Dlatego – póki co – części ptaków nie będziemy mogli oglądać.
– Byliśmy zmuszeni przenieść je na zaplecze. Nie mamy wpływu na osoby, które dość wcześnie rozpoczęły przejście w rok 2015. Na szczęście pozostali mieszkańcy wykazują duże zrozumienie – tłumaczy dyrektor Centrum Edukacji Przyrodniczej Marek Zawadka.
Na razie nie wiadomo jak długo ptaki pozostaną w zamkniętych pomieszczeniach. Na pewno ma na to wpływ także pogoda. Kiedy hałasy ucichną, a na dworze wciąż będzie ciepło, być może zobaczymy je w klatkach zewnętrznych jeszcze przed wiosną.
Nie wszystkie okazy zostały schowane. Odwiedzając park wciąż możemy oglądać zwierzęta i te mniej płochliwe ptaki.





