Druga część parku na błoniach?

19

Dla lubinian to przede wszystkim miejsce zabawy. W końcu na błoniach odbyło się wiele festiwali i koncertów, to tam śpiewały gwiazdy polskiej sceny muzycznej, tam swoje pokazy dawali strażacy, tam kupowaliśmy piwo i kwiaty. Ale dziś mamy halę, która stała się centrum rozrywki i sportu. – Co dalej z błoniami? – pytają więc lubinianie.

Na co dzień rozległe tereny porośnięte trawą. Ale podczas imprez plenerowych to miejsce tętni życiem. Nic więc dziwnego, że lubinianie chcieliby wiedzieć, jakie są plany prezydenta odnośnie lubińskich błoni.

Okazuje się jednak, że póki co nic się tutaj nie zmieni. – Na razie zostajemy przy tym, co jest. Obserwujemy to, co się dzieje w parku Wrocławskim. Czy ten projekt wypali i trzeba go będzie poszerzać. Bo jeśli okaże się, że za jakiś czas nadal jest spore zainteresowanie parkiem, to możemy pójdziemy w kierunku jego rozbudowy – sugeruje prezydent Lubina Robert Raczyński.

Ale z drugiej strony prezydent zaznacza, że błonie to dziś największy teren – i to w centrum miasta – jakim dysponuje Lubin. – Z drugiej strony musimy mieć też jakieś rezerwy dla inwestorów, którzy się nagle pojawią. Nie może być też tak, że jesteśmy zasklepieni i nie dysponujemy żadnymi rezerwami. Dziś większość gruntów w mieście należy do Agencji Nieruchomości Rolnych czy Skarbu Państwa. My nie dysponujemy większymi gruntami, nasza największa działka ma może pół hektara. Pozostają tylko błonie – dodaje włodarz.


POWIĄZANE ARTYKUŁY