Rośnie sterta jedzenia dla zwierząt w Zespole Szkół Sportowych. Przynoszą ją lubinianie niezwiązani ze szkołą, ale także uczniowie placówki i ich rodzice. Ostatnio kilkadziesiąt kilogramów dołożyli wiceminister gospodarki Ilona Antoniszyn-Klik i lubiński PSL.
Zbiórka wciąż trwa. Karmę suchą, mokrą oraz akcesoria (miski i gryzaki dla psów), ryż, kaszę, makaron oraz koce i ręczniki, które pomogą przetrwać zimę bezdomnym psom i kotom, można przynosić do szkoły do 12 stycznia. Później wszystko co uda się zgromadzić trafi do bezpańskich zwierząt, które przebywają w fundacjach i schroniskach.
Ambasadorką akcji została Bożena Karkut, trenerka lubińskich piłkarek ręcznych, a jednocześnie wielka miłośniczka zwierząt.
To nie przypadek, że Bożena Karkut zaangażowała się w tę akcję. Lubinianka robi co może, by pomóc zwierzętom. – Ma już osiem przygarniętych zwierzaków – trzy psy, cztery koty i żółwia. Teraz, razem ze szkołą sportową, zbiera dary dla zwierząt, które nie mają domów – informuje Barbara Szymańska, dyrektor Zespołu Szkół Sportowych w Lubinie.
Karma gromadzona jest w dyżurce ZSS przy ulicy Sybiraków. Choć dzieci nie mają obecnie zajęć, wciąż można ją przynosić. Drzwi są otwarte, a karmę można włożyć przez otwarte okienko w dyżurce.
Ostatnio duży pakunek – 49 kg – suchej karmy dla psów dostarczył przedstawiciel wiceminister gospodarki Ilony Antoniszyn-Klik. Lubiński PSL dołożył do tego jeszcze 10 kg karmy dla psów i 1,8 kg karmy dla kotów. – Myślę, że warto pomagać, szczególnie tym, którzy sami nie są w stanie sobie pomóc – dodaje wiceminister gospodarki, zachęcając jednocześnie, aby i inni włączyli się w akcję pomocy bezdomnym zwierzętom organizowaną przez ZSS.





