Nawet 10 lat więzienia grozi 25-letniemu Pawłowi D. z Sitna koło Ścinawy za posiadanie 100 g marihuany. Mężczyznę przypadkowo zatrzymali ścinawscy policjanci. Od razu trafił do aresztu. Prokurator nie zgodził się, by 25-latek dobrowolnie poddał się karze. O jego losie zdecyduje więc lubiński sąd.
15 października ścinawscy policjanci zauważyli zaparkowane na poboczu dwa samochody, przy których stało trzech mężczyzn. Na widok mundurowych zrobili się nerwowi i chcieli odjechać. Policjanci postanowili to sprawdzić i wylegitymowali mężczyzn. Przeszukano też oba pojazdy. W samochodzie należącym do Pawła D. znaleziono worek strunowy z zielonym suszem roślinnym w ilości około 100 gramów. Po użyciu testera narkotykowego ustalono, że to marihuana.
– Z zabezpieczonej ilości suszu można było sporządzić co najmniej 200 porcji użytkowych, dlatego Paweł D. usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających – informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – W toku śledztwa ustalono również, że oskarżony od czerwca 2013 r. udostępniał narkotyki co najmniej trzem osobom. Stąd dodatkowe zarzuty udzielania im, w różnych okresach, środków odurzających – dodaje.
25-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów. Zeznał, że narkotyki za 1,6 tys. zł kupił od znajomego, którego nazwiska nie zna. Czasem miał palić marihuanę razem z rodziną.
– Paweł D. złożył też wniosek o skorzystanie z możliwości dobrowolnego poddania się karze. Prokurator wniosku jednak nie uwzględnił. Kara zaproponowana przez podejrzanego była zbyt niska w porównaniu ze społeczną szkodliwością zarzucanych mu czynów. Prokurator oceniając to miał na względzie, że Paweł D. był już w przeszłości karany za posiadanie narkotyków – wyjaśnia prokurator Łukaszewicz.
Mężczyźnie grozi od roku do nawet dziesięciu lat więzienia.





