![]()
Jak przyznają, ich atutem jest gra blok-obrona. Lubińscy siatkarze będą na pewno chcieli zaskoczyć najbliższego rywala, podobnie jak to było w Bełchatowei, gdzie przez pierwsze dwa sety rządzili na parkiecie Skry. W najbliższą sobotę ekipa Gheorghe Gianni Cretu i Pawła Szabelskiego podejmie ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.
Dobra siódma lokata lubinian w PlusLidze nie dziwi, zwłaszcza, że beniaminek od kilku kolejek straszy najlepsze ekipy najwyższej klasy rozgrywkowej. Pokonali ZAKSĘ na ich terenie, również lepsi okazali się od wicemistrza Polski i to na jego terenie w Rzeszowie. W ostatniej kolejce Skra Bełchatów natomiast potrzebowała aż pięciu setów, aby wygrać z Cuprum. Przed nimi rewanż z Kędzierzynem Koźle w Lubinie. Tutaj również będą chcieli coś udowodnić. – Cieszymy się, że gramy z tym topem polskiej ligi, a cały czas punktujemy. To bardzo cieszy. ZAKSA, to klasowy zespół, wyżej notowany od nas. Trzeba powiedzieć, że jednak jest półeczkę niżej od Bełchatowa. Węszymy jeszcze większe szanse w tym meczu. Chcemy potwierdzić, że ta wygrana w pierwszej rundzie, to nie był przypadek – komentuje Maciej Gorzkiewicz, Cuprum Lubin.
Pojedynek Cuprum Lubin z ZAKSĄ Kędzierzynem Koźle, odbędzie się w sobotę o godzinie 18.00 w hali RCS.




