Zwycięstwo po dramatycznym boju

14

Przez sześćdziesiąt minut pojedynku MKS Zagłębia Lubin z Wybrzeżem Gdańsk, kibice zebrani w hali RCS oglądali mozolne odrabianie sporych strat przez gospodarzy. Miedziowi przez większość spotkania przegrywali, końcówka należała jednak do nich. Doświadczenie i chłodne myślenie dały lubinianom zwycięstwo 31:30.

Hubert Kornecki z Wybrzeża otworzył wynik spotkania. Do remisu doprowadził bardzo dobrze dysponowany tego dnia, wychowanek Lubina – Łukasz Kużdeba. Po chwili jednak po szybkich kontrach Gdańska i celnych rzutach Patryka Abryma (1) i Jacka Suleja (2), przyjezdni wygrywali 1:4. Gospodarze byli wyraźnie rozbici. Zespół do walki podniósł Łukasz Kużdeba niwelując nieco straty. Zagłębie zdobywało bramki głównie po rzutach karnych. Tutaj bezbłędny okazywał się za każdym razem Wojciech Gumiński. Do przerwy ekipa Jerzego Szafrańca i Zygmunta Woźniczki przegrywała 16:18.

W drugiej połowie miejscowi rzucili się jak wygłodniałe lwy na swoich rywali. Bramkarza Wybrzeża często zaskakiwał Dariusz Rosiek. Do tego ekipę gospodarzy motywował znakomitymi interwencjami, Patryk Małecki. Również kapitan zespołu Mikołaj Szymyślik, pewnymi i silnymi rzutami straszył zespół Daniela Waszkiewicza i Damiana Wleklaka. W 42. minucie Zagłębie doprowadziło do remisu po 20. Od tego momentu raz przyjezdni, a raz gospodarze wychodzili na prowadzenie. Nawet częste dwuminutowe kary dla Zagłębia, nie powstrzymały lubinian od skutecznej gry w ofensywie. Puentą takiej gry było w konsekwencji zwycięstwo 31:30.

– Mecz bardzo emocjonujący. Od samego początku obfitował w sytuacje bramkowe. Może trochę gorzej wyglądało to w obronie. Bardzo widowiskowy mecz. W moim zespole pokutuje to, że nie mamy doświadczenia. Zespół Zagłębia w końcówce zachował się bardziej z zimną głową. Mogę pogratulować moim chłopakom zaangażowania – przyznaje Daniel Waszkiewicz, trener Wybrzeża Gdańsk.

– Jestem bardzo zadowolony z wyniku. Do samej gry, mam wiele uwag. Sytuacje, które przewidywaliśmy, bo przygotowywaliśmy się do tego spotkania, to moi zawodnicy zapomnieli w pierwszej połowie, że bez walki i zaangażowania, nic się nie osiągnie. Dlatego właśnie wysokie prowadzenie z początku naszych rywali. Cieszę się, że wytrzymaliśmy w końcówce – puentuje Jerzy Szafraniec, szkoleniowiec MKS Zagłębia Lubin.

Zagłębie: Małecki, Shamrylo – Michałów, Stankiewicz 2, Gumiński 6, Rosiek 7, Przysiek 2, Kużdeba 5, Marciniak 1, Szymyślik 7, Halilbegović 1, Paluch, Czuwara, Bartczak, Kulesza.

Wybrzeże: Płaszczak, Sokołowski – Żak, Mogielnicki, Kornecki 5, Chmieliński, Sulej 5, Rogulski 5, Prymlewicz 1, Papaj 1, Kondratiuk 5, Rakowski, Adamski 2, Abram 1, Nilsson 5.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY