Burmistrz ma już plan

23

O tym, jakie będą jego pierwsze decyzje, jakie potrzeby ma Ścinawa i co jest dziś najważniejsze dla rozwoju gminy opowiada nowy burmistrz Krystian Kosztyła.

Ścinawianie wybrali pana na nowego burmistrza Ścinawy. Czy wyniki głosowania był zaskoczeniem?

– Bardzo się cieszę, że tak się stało. Myślę, że to był ten czas. Ścinawa postawiła na zmiany. Jestem optymistą. Po dobrym wyniku w pierwszej turze, spodziewałem się podobnego rezultatu 30 listopada. Kiedy dowiedziałem się, że w dwóch obwodach, gdzie wcześniej przegrałem z moim kontrkandydatem zniwelowałem straty, np. w obwodzie 7, który obejmował miejscowości Wielowieś, Parszowice, Redlice i Sitno, różnicę wynoszącą 99 głosów, udało się zmniejszyć do 27 głosów, wiedziałem, że wszystko jest na dobrej drodze.

Różnica między panem, a urzędującym od ośmiu lat burmistrzem Holdenmajerem, wyniosła ponad 10 procent. Ludzie obdarzyli pana dużym zaufaniem…

– Tak, to prawda. Obiecuję, że będę mocno pracował, żeby tego zaufania nie zwieść. Wiem, że nie będzie to łatwe. Jest wiele spraw, którymi trzeba się zająć. Chcę podziękować wszystkim, którzy w tych wyborach oddali na mnie głos, za duży kredyt zaufania, którym obdarzyli mnie mieszkańcy. Chcę być burmistrzem wszystkich ścinawian i mam nadzieję, że swoim działaniem przekonam także tych, którzy głosowali na konkurenta. Dziękuję też osobom zaangażowanym w kampanię, to był pracowity czas, a sukces wyborczy jest zasługą wielu osób.

Jakie będę pierwsze decyzje nowego burmistrza?

– W pierwszej kolejności należy się zająć przyszłorocznym budżetem. Jego projektem zajmował się jeszcze mój poprzednik. Będziemy chcieli skończyć zadania już rozpoczęte i wprowadzić nowe. Musimy również zbadać zadłużenie gminy oraz stan finansów publicznych, żeby mówić o faktycznych możliwościach budżetowych realizacji zadań, także inwestycyjnych. Na pewno zlecę wykonanie audytu, który zbada, jakie są rzeczywiste zobowiązania gminy i pokaże faktyczny stan oraz kondycję naszego samorządu.

A jakie są najważniejsze potrzeby gminy? Zadania, których realizacja może potrwać trochę dłużej. Zgazyfikowanie gminy, o którym mówił pan w czasie kampanii?

– Gazyfikacja to sprawa, której nie da się załatwić od ręki. Jest to jedna z potrzeb, którą chcę realizować, ale najpierw należy zająć się współpracą z miejscowymi przedsiębiorcami oraz w szerszym stopniu strefą aktywności gospodarczej oraz jej promocją. Chcemy zmniejszać bezrobocie w naszej gminie i szukać dodatkowych obiorców gazu, przedsiębiorców, którzy spowodowaliby, że doprowadzenie go do Ścinawy stanie się opłacalne. Należy również zająć się skanalizowaniem miejscowości i terenów, które są do tego w jakiś sposób przygotowane – np. posiadają projekty budowalne, co jest podstawą do składania wniosków o dofinansowanie przedsięwzięć ze środków unijnych. Kolejnym zadaniem jest modernizacja dróg na terenie gminy oraz komunikacja zbiorowa łącząca wsie ze Ścinawą i Lubinem. Należy też usystematyzować plan zagospodarowania przestrzennego, aby dostosować go do potrzeb mieszkańców i inwestorów.


POWIĄZANE ARTYKUŁY