Do tej pory Lubin nie miał własnego jarmarku bożonarodzeniowego, a lubinianie, aby poczuć atmosferę świąt jeździli do Wrocławia. W tym roku po raz pierwszy i u nas odbędzie się taki jarmark w plenerze i potrwa aż do samych świąt – 23 grudnia.
Drewniane stoiska już są montowane na deptaku przy ulicy Piastowskiej, chociaż jarmark ma zostać otwarty dopiero za kilka dni – 4 grudnia.
– Mamy dwudziestu wystawców. Będzie można coś zjeść, napić się grzanego wina czy zaopatrzyć w różne produkty przed świętami – mówi Robert Milewicz, jeden z organizatorów lubińskiego jarmarku bożonarodzeniowego.
Na lubińskim jarmarku znajdziemy między innymi: wyroby góralskie, swojskie wędliny, piwa małych browarów, owoce w czekoladzie, kołacze węgierskie, ciasta świąteczne i ozdoby choinkowe. Będą również sprzedawane cięte choinki.
Stoiska będą czynne codziennie od godziny 12 do 22, aż do 23 grudnia.
– Chcemy wprowadzić mieszkańców Lubina w świąteczny nastrój. Podczas trwania jarmarku organizatorzy przygotowali również dodatkowe atrakcje, które pozwolą miło spędzić wolny czas. Każdy odwiedzający znajdzie coś dla siebie – dodaje Milewicz.
Jeśli jarmark spodoba się lubinianom, być może co roku przed świętami Lubin będzie mieć własny jarmark bożonarodzeniowy.
Organizatorami wydarzenia są PHU „Mila” Robert Milewicz oraz Events Factory.





