Wisła nokautuje Zagłębie

24

W Płocku, podopieczni Jerzego Szafrańca i Zygmunta Woźniczki zgodnie z obietnicą, walczyli jak lwy. Niestety dla Zagłębia, wyrównany bój trwał tylko w pierwszej połowie. W drugiej, gospodarze całkowicie zdominowali lubinian i wygrali wysoko 43:27.

Pierwsze prowadzenie w meczu uzyskali podopieczni Jerzego Szafrańca i Zygmunta Woźniczki. Na 0:1 rzucił Michał Stankiewicz. Po chwili żółte kartki otrzymali Leszek Michałów i Dariusz Rosiek. Świadczyło to tylko o tym, jak zacięty bój trwał w środku pola i w obronie. Gospodarze dopiero w 3. minucie przedarli się przez pole karne gości i za sprawą Tiago Rocha zanotowali pierwsze celne trafienie. W 13. minucie na tablicy wyników widniał remis po 7, natomiast do 20. minuty, Zagłębie dotrzymywało tempa rywalom. Później gospodarze odskoczyli najpierw na trzy trafienia, a po chwili już na sześć. Ostatnie celny rzut w lubińskiej ekipie należał do Mikołaja Szymyślika. Do przerwy Wisła wygrywała 22:16.

W drugiej połowie, pierwsze celne trafienie należało do Mariusza Jurkiewicza. Zaczęła się zdecydowana dominacja wicemistrza Polski. W 38. minucie, Wisła wygrywała 28:18. Podopieczni Manolo Cadenasa grali bardzo pewnie na każdej pozycji. Ostatecznie Płock pokonał na własnym terenie Zagłębie, 43:27.

Wisła: Corrales, Morawski – Ghionea 8, Daszek 6, Montoro 5, Racotea 5, Rocha 4, Wiśniewski 4, Syprzak 3, Zelenović 3, Jurkiewicz 2, Tioumentsev 2, Nikcević 1, Całujek, Kwiatkowski.

Zagłębie: Małecki, Shamrylo – Szymyślik 8, Stankiewicz 7, Rosiek 5, Gumiński 2/2, Marciniak 2, Przysiek 2, Bartczak 1, Czuwara, Hallibregović, Michałów, Kulesza, Kużdeba, Paluch.
 


POWIĄZANE ARTYKUŁY