To bardzo dobra wiadomość dla Polskiej Miedzi. Premier Donald Tusk stanął w jej obronie. Jak podaje „Puls Biznesu”, szef rządu publicznie przyznał wczoraj, że oczekuje, iż minister środowiska zmieni decyzję koncesyjną na korzystną dla KGHM.
„Rysuje się pierwszy poważny konflikt między premierem a urzędującym od listopada ministrem środowiska” – podaje „Puls Biznesu”.
Punktem zapalnym jest spór pomiędzy polskim lubińską firmą a kanadyjską grupą Miedzi Copper o dwie koncesje miedziowe w rejonie Bytomia Odrzańskiego i Głogowa. Koncesje wydaje właśnie Ministerstwo Środowiska i to ono zdecydowało, że pozwolenia na odwierty otrzymali Kanadyjczycy. Dla Polskiej Miedzi to był szok! Nikt w Lubinie nie spodziewał się takiej decyzji. Prezes Herbert Wirth natychmiast złożył odwołanie. Sprawą zajęła się też Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Teraz okazuje się, że niezadowolony jest także sam premier. W końcu z miedziowego holdingu co roku wypływa do skarbu państwa ogromny zastrzyk gotówki.
– ABW przyśpieszy działania, by wyjaśnić sprawę przyznania koncesji na wydobycie miedzi spółce Miedzi Copper. Naszą intencją jest utrzymanie silnej pozycji KGHM, który traktowany jest przez nas jak przedsiębiorstwo szczególnej wagi o wymiarze strategicznym – oświadczył wczoraj Tusk.
– Myślę, że finał tej sprawy nie przyniesie uszczerbku interesom państwa – podkreślił premier.
„A to oznacza tylko jedno – premier oczekuje, że minister środowiska zmieni decyzję koncesyjną na korzystną dla KGHM” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.





