Nowy samochód ratowniczo-gaśniczy dostała dziś od miasta lubińska straż pożarna. Pojazd, dzięki któremu strażacy będą mogli pracować w najcięższych warunkach, zastąpi inny wóz, który w naszym powiecie służy już 30 lat.
Uroczyste przekazanie samochodu, ze względu na pogodę, odbyło się w jednym z garaży PSP w Lubinie. – Idąc do hangaru rozmawiałem z komendantem, który ubolewał nad tym, że uroczystość nie mogła odbyć się na zewnątrz. Odparłem: sorry, taki mamy klimat – żartuje starosta lubiński Adam Myrda. – Strażakom życzę natomiast, by jak najrzadziej musieli wyjeżdżać nowym pojazdem, chyba że na ćwiczenia, by pozostać w jak najlepszej formie – dodaje.
Iveco, oprócz tego, że jest napędzane mocą czterech potężnych kół, posiada specjalistyczne wyposażenie. Całkowity koszt takiego samochodu to 680 tys. zł. 250 tys. zł do jegho zakupu dołożył Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, 200 tys. zł miasto, 180 tys. zł komenda wojewódzka straży pożarnej, a resztę ZUS. – Od lat nasze działania wspierają tutejsze samorządy. Dzięki współpracy dysponujemy coraz nowocześniejszym sprzętem – przyznaje komendant lubińskich strażaków, starszy brygadier Henryk Duszeńko.





