Boiska jak pole ryżowe

13

Boczne boiska Zagłębia Lubin były gorsze niż złe. Grający na nich młodzi lubinianie mówili wprost, że tereny nadawały się jedynie do uprawy ryżu, a nie do treningów dla zawodników ekstraklasy. Zagłębie utworzyło więc nowe centrum treningowe dla powstałej akademii piłkarskiej i jest z nich bardzo dumne. Jak jest naprawdę? Czy boiska, na które wydano grube miliony złotych spełniają swoje funkcje?

Jak podkreśla klub, centrum treningowe Akademii Piłkarskiej KGHM Zagłębia Lubin ma przede wszystkim pomóc młodym zawodnikom w rozwijaniu swojej pasji, jaką jest piłka nożna. Profesjonalny klub, to i profesjonalna baza treningowa. Obecnie boczne boiska są na etapie przebudowy, aby mogły spełniać odpowiednie normy. Jeden z obiektów ma nawet oświetlenie. Klub chwali się również, że jako pierwszy w Polsce będzie posiadać kokosowy podkład, a nie jak przykładowo na Orliku – kauczukowy. Nowe podłoże ma wielu zwolenników, ale i również przeciwników. Ci drudzy uważają bowiem, że woda nie będzie dobrze odprowadzana. Wszystko okaże się jednak w praktyce. Jedno jest pewne, przedsięwzięcie ma być wizytówką klubu, a renowacja była potrzebna już od dawna.

Niestety dla Lubina, miedziowy klub nie może pochwalić się ostatnio wspaniałymi wynikami sportowymi, jeśli chodzi o zespół seniorów. Warto jednak skupić uwagę na bazę treningową i Akademię Piłki Nożnej, bo ta rozrasta się bardzo szybko i klub jest z niej bardzo dumny. Młodzi piłkarze w różnych kategoriach wiekowych szkolą się pod okiem trenerów na bocznych boiskach klubu. Niestety jeszcze niedawno na tych obiektach można było dosłownie uprawiać ryż.

– Nie były to boiska na miarę zajęć ekstraklasy. Bardziej przypominało to pole ryżowe. Było co prawda jedno, gdzie za bramką rozciągnięte są siatki, a na drugim ćwiczyli juniorzy, ale na środku co chwilę gromadziło się błoto. Tam, gdzie my rozgrywaliśmy mecze, był to po prostu trawiasty plac bez linii – przyznaje Adam Michalik, ambasador Playarena, który organizował rozgrywki półfinału Mistrzostw Polski Amatorskiej Ligi Piłki Nożnej, właśnie na terenie bazy treningowej Zagłębia.

Nienajlepsze warunki bocznych boisk potwierdził nam również byłby piłkarz juniorów starszych Zagłębia, który prosił o anonimowość. – Po deszczu na tym boisku bardzo łatwo o upadek. Piłka zatrzymywała się na błotnistej murawie. Trzeba to przyznać, że takie poligonowe warunki hartują – puentuje piłkarz. Miejmy tylko nadzieję, że nowy kompleks nie będzie narażał młodych zawodników na kontuzje i pozwoli im bezpiecznie trenować.

Na razie nie udało nam się uzyskać z klubu żadnych informacji na temat standardów nowych boisk. Do tematu bazy treningowej Zagłębia powrócimy niebawem


POWIĄZANE ARTYKUŁY