![]()
Koniec rundy jesiennej KGHM Zagłębia Lubin wywołał medialną burzę. Zaraz po ostatnim spotkaniu z Ruchem Chorzów, w którym miedziowi na własnym terenie uznali wyższość rywali, dziennikarze zaczęli pisać o sporych zmianach kadrowych.
Niektórzy twierdzą, że potrzebna byłaby podobna rewolucja jak na koniec sezonu 2012/2013, w którym to 10 zawodników opuściło mury Stadionu Zagłębia. Czas pokazał jednak, że nic to nie dało. Co gorsza piłkarze ci z powodzeniem radzą sobie w innych klubach i strzelają gole miedziowym, jak choćby Łukasz Hanzel. – Jestem zawiedziony wieloma meczami, szczególnie na naszym boisku. Dorobek punktowy na to wskazuje. Ci którzy czekali na wejście na boisko, nie potwierdzają swoich umiejętności piłkarskich, by grać na poziomie Ekstraklasy. – przyznał obecny trener miedziowych, Orest Lenczyk po ostatnim meczu w tym roku.
Obecnie propozycje mediów na nowych zawodników w Lubinie są następujące: Rumuński obrońca Sebastian Mladen, pomocnik Łukasz Janoszka, bramkarz Dariusz Trela i Łukasz Garguła. Pojawiła się nawet kandydatura Mariusza Lewandowskiego, który jest wychowankiem miedziowych. – Klubowi potrzebna jest duża rewolucja kadrowa – przyznał szkoleniowiec Zagłębia. Jednak czy zmiany te faktycznie pomogą miedziowym pozostać w gronie klubów Ekstraklasy? Czy znów będą Rycerzami Wiosny? Może i takimi będą piłkarze z Lubina w drugiej fazie rozgrywek.





