![]()
Lubinianie dopięli swego. Podopieczni Pawła Szabelskiego zrewanżowali się Camperowi Wyszków za porażkę na własnym terenie. Miedziowi wygrali na terenie rywala 3:2 i zainkasowali 2 punkty.
14. kolejka I ligi siatkówki mężczyzn początkowo lepiej układała się po myśli gospodarzy z Wyszkowa. Camper wyszedł na spore prowadzenie 5:1. Zespół Jana Sucha ani przez chwilę nie stracił prowadzenia i kontrolował spotkanie. Lubinianie zagrali nieskutecznie w polu zagrywki, a obrona była dość dziurawa, co często wykorzystywał Łukasz Kaczorowski. Pierwszy set wygrali gospodarze 25:18. Druga część meczu rozpoczęła się od 1:0 dla przyjezdnych. Punkt dobył Szymon Romać. Tym razem to podopieczni Pawła Szabelskiego wiedli prym i zdecydowanie polepszyli swoją grę w każdym elemencie. Często punktowali Paweł Siezieniewski i Adam Michalski. Mundo wygrało 25:20. Trzeci set, to popis Szymona Romacia, który okazał się bardzo skuteczny na zagrywce. Kilka razy młody siatkarz zdobył punkt przez as serwisowy. Lubinianie wygrali seta 25: 18. Szala zwycięstwa w kolejnej częściej spotkania przechyliła się na stronę Camperu, który rozstrzygnął ją na swoją korzyść, 25:22. Tie-brak był bardzo wyrównany, ale ostatecznie Lubin pokonał w nim rywali 16:14 i w całym meczu 3:2.
– Wszyscy zapracowaliśmy na ten sukces. Chcieliśmy się zrewanżować za ten pierwszy mecz, bo szczególnie zabolała nas porażka na własnym parkiecie. Wiedzieliśmy, że jedziemy na trudny teren i chcieliśmy postraszyć przeciwników dobrą zagrywką. Myślę, że ten element ustawił w jakimś stopniu wynik meczu – przyznał Szymon Romać, MVP spotkania.





