Wyjechał z Lubina i nie wie czy kiedykolwiek tu wróci. Po tym co się stało klub dał mu wolne do końca roku. Słowacki pomocnik Robert Jeż w wywiadzie dla „Super Expressu” opowiedział o okolicznościach pobicia i sytuacji w klubie. Piłkarz wciąż nie wie, czy kiedykolwiek wróci do Lubina. – Teraz wszyscy w Zagłębiu będą się bali grać – twierdzi piłkarz.
– Sytuacja miała miejsce we wtorek, około godz. 19.30, kiedy wracałem z treningu do domu, przed blokiem podeszło do mnie dwóch ludzi, zaczęli mnie bić. Coś tam mówili, ale nie zrozumiałem co. Starałem się przede wszystkim ochronić głowę. To wszystko potoczyło się bardzo szybko. Mam kilka guzów. Najgorzej wygląda siniak pod okiem. Żona jak mnie zobaczyła, to aż się popłakała – czytamy na internetowym portalu dziennika.
Piłkarz od razu skontaktował się z menedżerem, ten powiadomił prezesa, a Tomasz Dębicki skontaktował się z policją. Po złożeniu zeznań Jeż pojechał do lekarza, a po spotkaniu z prezesem i Michałem Gliwą piłkarz dostał z klubu wolne do końca 2013 roku. Jak podaje tabloid, obecnie piłkarz Zagłębia przebywa w Pilźnie, gdzie mieszkają jego krewni.
– Teraz wszyscy w Zagłębiu będą się bali grać. Przecież na naszym miejscu mógł być każdy inny piłkarz. Na pewno wyniki są słabe, ale czy myślicie, że nas to nie boli? Owszem, można mieć do nas pretensje, że nie punktujemy, ale niech nikt nam nie zarzuca, że drużynie się nie chce, bo to nieprawda – podkreśla na łamach „Super Expressu” Słowak.
Piłkarz przyznaje, że Polska to piękny kraj, na który nie ma zamiaru patrzeć przez pryzmat dwóch bandytów, jednak wciąż zastanawia się nad tym, czy kiedykolwiek wróci do Lubina.
O sprawie pisaliśmy wcześniej tutaj:
www.lubin.pl/aktualnosci,28298,napadli_jeza_i_gliwe.html
www.lubin.pl/aktualnosci,28308,zaglebie_to_bandyci_zaatakowali_pilkarzy.html
www.lubin.pl/aktualnosci,28302,szef_kibicow_o_atakach.html
www.lubin.pl/aktualnosci,28315,chuligani_nie_odpuszczaja_pobili_tez_rakelsa.html





