Teatr sposobem na walkę z hejtem

18

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 10 w Lubinie wystawili na deskach Centrum Kultury Muza spektakl „Ania z Zielonego Wzgórza”. Przedstawienie, przygotowane przez młodzież, miało nie tylko przybliżyć widzom historię znanej bohaterki literackiej, ale przede wszystkim zwrócić uwagę na problem hejtu, przemocy i braku akceptacji. W inicjatywę zaangażowali się również dorośli.

Pomysł na spektakl narodził się wśród uczniów, którzy chcieli poprzez teatr przekazać swoim rówieśnikom ważne wartości. W przygotowaniach uczestniczyło 18 młodych aktorów z „dziesiątki”. Jak podkreśla Małgorzata Niewińska z klasy 8a, odgrywająca tytułową rolę Ani, początkowo przedstawienia powstawały na terenie szkoły.

– Sam pomysł powstał bardzo dawno temu, ale to też jest kwestia tego, że my lubimy hałasować i lubimy się pokazywać. Właśnie tak się zaczęło trochę od tego, że zaczęliśmy robić w naszej szkole takie małe przedstawienia z „Ani z Zielonego Wzgórza” i różnych innych lektur. Dostaliśmy propozycję, żeby zrobić w Centrum Kultury Muza i udało się – opowiada uczennica.

Małgorzata Niewińska

Ważnym elementem przedstawienia jest przekaz dotyczący akceptacji i pomocy osobom, które spotykają się z odrzuceniem. Młodzież chciała pokazać, że warto wierzyć w siebie i nie pozostawać obojętnym na krzywdę innych.

– Chcemy przekazać, że warto wierzyć w siebie i polegać na innych – mówi Małgorzata Niewińska.

Uczennica zwraca uwagę, że problem hejtu jest powszechny wśród młodzieży. W spektaklu pojawia się między innymi historia bohatera, który doświadcza wyzwisk, a z czasem znajduje przyjaciół.

– Chcemy, żeby ktoś spróbował wcielić się w rolę Ani i też komuś takiemu pomóc – podkreśla ósmoklasistka.

sędzia Anna Urbańska

W realizację przedsięwzięcia zaangażowała się sędzia Anna Urbańska z Sądu Rejonowego w Lubinie. To właśnie uczniowie SP10 zwrócili się do niej kilka miesięcy temu z prośbą o pomoc w wystawieniu spektaklu. Sędzia nawiązała współpracę z Urzędem Miejskim w Lubinie, a dzięki wsparciu naczelnika oświaty Andrzeja Pudełko udało się zorganizować przedstawienie w Muzie. Istotną rolę odegrała również wychowawczyni uczniów, Monika Lachowicz, która przez wiele tygodni pracowała z młodzieżą nad przygotowaniem sztuki.

– Jestem wzruszona i dumna, że mamy taką młodzież. Tyle się mówi, że młodzież jest niedobra, zła, a nikt nie mówi o tym, że jednak chcą coś zrobić i chcą przez sztukę pokazać swoje emocje, swoje przemyślenia i że też chcą zrobić coś dobrego – zauważa Anna Urbańska.

Jak zaznacza sędzia, przesłanie spektaklu jest szczególnie ważne w obecnych czasach.

– Lepiej nam się żyje, gdy kochamy, gdy nie dokuczamy, gdy jesteśmy akceptowani, a skoro my pragniemy i akceptacji, i miłości, to zachowujmy się tak, żeby nie krzywdzić innych – podkreśla.

Anna Urbańska zwraca również uwagę na skalę problemu hejtu wśród dzieci i młodzieży. Jak mówi, do sądów trafia coraz więcej spraw związanych z mową nienawiści oraz rozpowszechnianiem wizerunków, w szczególności nagich. – Od co najmniej czterech lat tych spraw jest coraz więcej, dlatego ta problematyka jest jak najbardziej aktualna.

Na spektakl zaproszono przedstawicieli lokalnych instytucji, w tym Urzędu Miejskiego, Starostwa Powiatowego czy policji, na czele z inspektor Justyną Kowalczyk, komendant lubińskiej jednostki.

– Jest nam niezmiernie miło, że młodzi ludzie podejmują taką inicjatywę, przekazując poprzez teatr tak ważne treści – mówi podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy KPP w Lubinie. Jak dodaje, historia Ani z Zielonego Wzgórza pokazuje, jak ważne są empatia i wrażliwość na drugiego człowieka.

Starosta lubiński Paweł Kleszcz również podkreśla znaczenie inicjatywy uczniów, zwracając też uwagę na rolę rodziców w przeciwdziałaniu hejtowi.

– Zdecydowanie hejt jest paskudny. Możemy być dumni. Cieszę się bardzo, że dzieciaki będą same o tym opowiadać. Ale mam z tego miejsca też ogromną prośbę i apel do rodziców, bo bez rodziców to się nie powiedzie. Obserwujcie swoje dzieci w domach. Patrzcie, czym się zajmują w wolnym czasie i na jakich grupach są – apeluje.

Na widowni zasiedli uczniowie zaproszeni z poszczególnych lubińskich szkół podstawowych. Organizatorzy na razie zaplanowali jeden pokaz, ale nie wykluczają, że przedsięwzięcie będzie rozwijane.

Fot. Marlena Bielecka


POWIĄZANE ARTYKUŁY