Szukają wolontariuszy

124

Nie zawsze jest łatwo, ale osoby, które są wolontariuszami w lubińskim hospicjum i Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym, zapewniają, że warto. – Emocji jest dużo, ale przede wszystkim są to dobre emocje. Jest dużo uśmiechu, radości, są historie rodziny i to wszystko przeplata się w takim codziennym życiu – mówi Patrycja Pomietło, wolontariuszka ze Stowarzyszenie Palium, które właśnie szuka osób chcących zostać wolontariuszami.

Kogo szuka Stowarzyszenie?

– Przede wszystkim osób empatycznych, takich, które mają czas i chęci na poświęcenie swojego wolnego czasu dla przybywających w hospicjum i Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym, ale także osób, które chciałyby uczestniczyć w wolontariacie akcyjnym, czyli takim wolontariacie jak na przykład przy akcji sadzenia żonkili – mówi Katarzyna Marcinek, koordynator wolontariatu w Stowarzyszeniu Palium im. Zbigniewa Warczewskiego w Lubinie.

Katarzyna Marcinek, koordynator wolontariatu w Stowarzyszeniu Palium im. Zbigniewa Warczewskiego w Lubinie

Obecnie najbardziej potrzebni są wolontariusze do Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego.

– W hospicjum mamy dość silną grupę, natomiast w ZPO jest nas mniej – przyznaje Katarzyna Marcinek.

Wolontariuszem może zostać każda niekarana osoba pełnoletnia. Nie musi posiadać wyjątkowych umiejętności – najważniejsza jest empatyczność i chęć działania jako wolontariusz.

– Jeżeli zaś chodzi o osoby małoletnie, mamy już od roku w naszym Stowarzyszeniu Most Pokoleń. Uczestniczy w tym projekcie większość szkół i przedszkoli z powiatu lubińskiego. Polega to na tym, że dzieci przychodzą do ZPO, rozmawiają z pacjentami, mają swoje wybrane osoby, którymi się opiekują, o których pamiętają o urodzinach, imieninach, przychodzą z laurkami, z kwiatami, z kawą, śpiewają piosenki. To jest bardzo wzruszający moment dla tych ludzi, że ktoś o nich pamięta, że przychodzi do nich z zewnątrz, bo tak naprawdę cały ich świat to jest łóżko, szafka, telewizor i pokój – dodaje Katarzyna Marcinek.

Patrycja Pomietło, skarbnik w Stowarzyszeniu Palium im. Zbigniewa Warczewskiego oraz wolontariuszka w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym

Wolontariusze pełnoletni również nawiązują więź ze swoimi podopiecznymi z hospicjum i Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego. Ich praca nie jest łatwa, ale zapewniają, że warto. A na czym polega bycie wolontariuszem?

– Przede wszystkim na byciu blisko, na rozmowie, na słuchaniu, robieniu herbaty, pomaganiu w codziennych czynnościach osoby leżącej – wylicza Patrycja Pomietło, skarbnik w Stowarzyszeniu Palium im. Zbigniewa Warczewskiego oraz wolontariuszka w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym. – W Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym znajdują się osoby długoterminowe, najczęściej po wylewach i tutaj tworzy się silna więź z pacjentem, ponieważ nasi najdłużej przebywający tam pacjenci są już niektórzy nawet po 8-10 lat. Emocji jest dużo, na szczęście możemy liczyć na siebie nawzajem, to jest bardzo ważne, ponieważ jako wolontariusze tworzymy własną grupę i zawsze możemy ze sobą porozmawiać. Oczywiście jest też wsparcie psychologa, więc nigdy z emocjami nie zostajemy sami. Pojawia się ich dużo, ale przede wszystkim są to dobre emocje. Jest dużo uśmiechu, radości, historie rodziny, to wszystko przeplata się w codziennym życiu, bo dla tych pacjentów jest to ich nowa rzeczywistość, oni muszą się w niej odnaleźć. My im w tym pomagamy – mówi.

Mieczysław Giemdzik, wolontariusz Palium

– Wolontariuszem jestem od kilku lat: daję siebie, a zarazem coś otrzymuję. Jest wspaniały personel medyczny, taki można powiedzieć, że z powołania, i my ich wspomagamy – dodaje Mieczysław Giemdzik, który również jest wolontariuszem Palium.

Każdy, kto chciałby zostać wolontariuszem w hospicjum lub w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym, może zgłosić się za pośrednictwem strony internetowej Stowarzyszenia Palium lub jego Facebooka – wystarczy napisać przez Messenger.


POWIĄZANE ARTYKUŁY