Telefon od osoby podającej się za konsultanta oficjalnej infolinii pomocy pokrzywdzonym? Uważaj, to może być oszust. Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu oraz Ministerstwo Sprawiedliwości ostrzegają przed nową metodą wyłudzania danych. Mieszkańcy Lubina i powiatu lubińskiego również powinni zachować szczególną czujność. Wystarczy chwila nieuwagi, by ważne informacje trafiły w niepowołane ręce.

Oszuści nieustannie szukają nowych sposobów, by zdobyć nasze zaufanie. Tym razem wykorzystują numer, który powinien kojarzyć się przede wszystkim z bezpieczeństwem i pomocą. Chodzi o 116 006, czyli bezpłatną Linię Pomocy Pokrzywdzonym, działającą na terenie całej Unii Europejskiej.
Do operatora infolinii zaczęły docierać sygnały o próbach wyłudzeń. Przestępcy kontaktują się telefonicznie z obywatelami, sugerując, że reprezentują oficjalną linię wsparcia dla osób pokrzywdzonych przestępstwem. W ten sposób próbują uwiarygodnić rozmowę i zdobyć zaufanie potencjalnej ofiary.
Jest jednak jedna bardzo ważna zasada, o której należy pamiętać: konsultanci Linii Pomocy Pokrzywdzonym nigdy nie dzwonią do obywateli z własnej inicjatywy. To osoba potrzebująca wsparcia sama kontaktuje się z infolinią, wybierając numer 116 006. Jeśli więc ktoś niespodziewanie zadzwoni i przedstawi się jako pracownik tej linii, powinna zapalić się nam czerwona lampka.
Pod żadnym pozorem nie należy przekazywać nieznajomym przez telefon numeru PESEL, danych osobowych, haseł czy informacji umożliwiających dostęp do bankowości elektronicznej.
Co zrobić, jeśli odbierzemy podejrzany telefon?
- Nie podawaj żadnych danych – szczególnie numeru PESEL, haseł i danych bankowych.
- Natychmiast zakończ rozmowę – nie wdawaj się w dyskusję i nie oddzwaniaj na numer wskazany przez rozmówcę.
- Zgłoś próbę oszustwa – możesz powiadomić policję lub CERT Polska.
- Podejrzanego SMS-a prześlij na numer 8080 – to bezpłatny numer służący do zgłaszania podejrzanych wiadomości tekstowych.
Szczególnie ważne jest, by informacja o tej metodzie oszustwa dotarła również do seniorów i osób, które rzadziej korzystają z internetu. Nie każdy śledzi komunikaty urzędów czy ostrzeżenia publikowane w sieci, dlatego zwykła rozmowa z rodzicami, dziadkami lub sąsiadami może uchronić ich przed poważnymi problemami.
Warto przypomnieć bliskim, że samo powoływanie się na ministerstwo, urząd czy oficjalną infolinię nie oznacza jeszcze, że dzwoniąca osoba rzeczywiście reprezentuje daną instytucję.





