Wierzyła, że pomaga synowej. Straciła 47 tys. zł…

351

75-letnia mieszkanka Lubina straciła 47 tys. zł, wierząc, że pomaga ciężko chorej synowej. Oszuści zadzwonili do seniorki, podając się za kobietę oraz lekarza, a następnie do jej mieszkania przyszedł mężczyzna udający pracownika Narodowego Funduszu Zdrowia.

Fot. Pixabay.com

Do seniorki zadzwonił telefon stacjonarny. W słuchawce usłyszała głos kobiety podającej się za jej synową. Rozmówczyni przekonywała, że jest w szpitalu, a jej życie i zdrowie są zagrożone. Miała potrzebować pilnego podania bardzo drogiego leku lub szczepionki.

Kobieta poprosiła seniorkę o numer telefonu komórkowego, pod który miał zadzwonić lekarz. Jednocześnie przez cały czas utrzymywała ją w rozmowie, przekonując, że bardzo boi się sytuacji, w której się znalazła, a kontakt z seniorką przynosi jej ukojenie. W ten sposób oszuści chcieli uniemożliwić 75-latce skontaktowanie się z innymi członkami rodziny i sprawdzenie, czy rzeczywiście potrzebna jest pomoc finansowa.

Chwilę później na telefon seniorki zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako lekarz synowej. Potwierdził wcześniejszą historię i przekonywał, że tylko szybkie podanie odpowiedniego leku może uratować życie kobiety.

Wkrótce w mieszkaniu seniorki pojawił się kolejny mężczyzna. Podał się za pracownika Narodowego Funduszu Zdrowia. To jemu kobieta przekazała przygotowaną gotówkę.

Cała historia była zmyślona. Seniorka padła ofiarą oszustwa, a przestępcy wykorzystali jej zaufanie i troskę o członka rodziny. Łącznie straciła 47 tys. zł.

Policja przypomina, że funkcjonariusze, prokuratorzy ani pracownicy instytucji publicznych nie proszą o przekazywanie pieniędzy, przelewanie ich na wskazane konto czy pozostawianie gotówki w umówionym miejscu.

– Bądźmy czujni w kontaktach z nieznajomymi i pod żadnym pozorem nie przekazujmy im pieniędzy. Słysząc w słuchawce prośbę o finansową pomoc, rozłączmy się i sami zadzwońmy do osoby, za którą podaje się rozmówca, aby zweryfikować tę informację – apeluje asp. Renata Ślęk z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Policjantka podkreśla również, że nietypowe sytuacje oraz podejrzane prośby o przekazanie pieniędzy należy zgłaszać policji, wcześniej rozłączając rozmowę z potencjalnym oszustem.


POWIĄZANE ARTYKUŁY