Śledztwo w sprawie śmierci 41-latka zawieszone

433

Nadal nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną śmierci 41-letniego mieszkańca Lubina, który w październiku ubiegłego roku zmarł podczas policyjnej interwencji na osiedlu Przylesie. Postępowanie zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy i obecnie jest zawieszone. Śledczy czekają na opinię biegłych z zakresu medycyny sądowej.

Przypomnijmy, że do tragicznego zdarzenia doszło 7 października zeszłego roku we wczesnych godzinach porannych. Policja otrzymała zgłoszenia dotyczące mężczyzny, który miał poruszać się po ulicach Lubina z siekierą i młotkiem. Jedno ze zgłoszeń pochodziło od mieszkańca miasta, drugie od byłej partnerki 41-latka, która dzień wcześniej zawiadomiła policję o kierowanych wobec niej groźbach.

Funkcjonariusze pojawili się na miejscu i obezwładnili mężczyznę. Ze względu na jego pobudzenie wezwano pogotowie ratunkowe. W trakcie udzielania mu pomocy doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Pomimo podjętej resuscytacji 41-latek zmarł.

Sprawą od początku zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Lubinie. Śledztwo prowadzono w kierunku ewentualnego przekroczenia uprawnień przez policjantów oraz nieumyślnego spowodowania śmierci.

Dwa dni później w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu przeprowadzono sekcję zwłok. Nie przyniosła ona jednak odpowiedzi na najważniejsze pytanie.

– Na podstawie opinii sekcji zwłok nie byliśmy w stanie ustalić, co było bezpośrednią przyczyną śmierci tego mężczyzny – mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy

Podczas sekcji stwierdzono jedynie powierzchowne krwawe siniaki na ciele 41-latka. Jak wcześniej informowała prokuratura, obrażenia te wskazywały na podejmowaną wobec niego interwencję, ale nie były obrażeniami, które mogły spowodować śmierć.

Konieczne okazało się więc przeprowadzenie dalszych badań. Prokuratura oczekuje obecnie na opinię biegłych z zakresu medycyny sądowej, która ma pomóc ustalić przyczynę zgonu oraz odpowiedzieć na pytanie, czy działania medyczne podjęte wobec mężczyzny mogły mieć związek z jego śmiercią.

– Postępowanie zostało z Lubina przejęte do Prokuratury Okręgowej w Legnicy i na razie jest zawieszone z uwagi na to, że oczekujemy na opinię biegłych z zakresu medycyny sądowej, którzy wypowiedzą się, co było bezpośrednią przyczyną śmierci tego mężczyzny i czy działania medyczne, które wobec niego były podjęte, do tej śmierci się nie przyczyniły – wyjaśnia Liliana Łukasiewicz.

Opinia ma zostać sporządzona do końca tego roku. Dopiero po jej otrzymaniu prokuratura będzie mogła podjąć dalsze decyzje w sprawie.

W toku dotychczasowego śledztwa zabezpieczono między innymi nagrania z monitoringu oraz materiały pochodzące z prywatnego telefonu. Przesłuchano również naocznego świadka i inne osoby, które mogły mieć wiedzę na temat zdarzenia.


POWIĄZANE ARTYKUŁY