Jechał na kurs podoficerski, gdy na drodze zauważył kierowcę Audi, którego znał z wcześniejszych interwencji. Lubiński policjant podejrzewał, że mężczyzna może być poszukiwany i nie mieć prawa jazdy. Jego czujność szybko się potwierdziła. 40-latek został zatrzymany i trafił do prokuratury.

Do zdarzenia doszło, gdy funkcjonariusz lubińskiej komendy jechał na rozpoczęty kurs podoficerski. Policjant, choć nie pełnił w tym momencie służby, zwrócił uwagę na kierującego Audi. Rozpoznał mężczyznę z wcześniejszych interwencji i wiedział, że może on nie posiadać uprawnień do kierowania pojazdami, a także być osobą poszukiwaną.
Funkcjonariusz natychmiast przekazał informację dyżurnemu lubińskiej komendy. Ten skierował w rejon patrol prewencji.
– Policjant rozpoznał mężczyznę z wcześniejszych interwencji i podejrzewał, że może on nie posiadać uprawnień do kierowania pojazdami, a także być osobą poszukiwaną. Natychmiast przekazał tę informację dyżurnemu lubińskiej jednostki, który skierował w rejon patrol prewencji – relacjonuje podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.
Dzięki szybkiej wymianie informacji mundurowi zatrzymali Audi do kontroli. Za kierownicą siedział 40-letni mieszkaniec Lubina. Sprawdzenie w policyjnych systemach potwierdziło podejrzenia funkcjonariusza. Mężczyzna był poszukiwany przez Prokuraturę Rejonową w Lubinie w celu zatrzymania i przymusowego doprowadzenia do prokuratury, gdzie miały zostać wykonane z nim czynności procesowe i zastosowane środki zapobiegawcze.
Okazało się również, że 40-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Policjanci sprawdzili także samochód, którym się poruszał. W systemie widniała informacja o elektronicznym zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego Audi. Powodem był brak aktualnych badań technicznych pojazdu.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Następnie policjanci doprowadzili go do prokuratury. Tam usłyszał zarzuty, a prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji oraz zakazu kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych.
– Dzięki czujności funkcjonariusza i sprawnej reakcji patrolu poszukiwany 40-latek nie uniknął zatrzymania. Teraz odpowie za popełnione przestępstwa – dodaje rzeczniczka.





