Zatrzymali trzech amatorów czereśni

467

W ręce policjantów wpadło trzech złodziei, którzy okradali sklepy w Ścinawie, Polkowicach i Wołowie. Wśród nich musiał być co najmniej jeden wielbiciel czereśni, ponieważ za każdym razem wraz z różnymi artykułami w ich koszyku lądowały właśnie te owoce.

Policjanci z wydziału prewencji lubińskiej komendy będący po służbie, jadąc prywatnym autem, zauważyli jak z jednego z marketów w Ścinawie wybiega pracownik ochrony, goniąc mężczyznę z zakupami.

– Policjanci, widząc zaistniałą sytuację i podejrzewając, że uciekający ma coś na sumieniu, natychmiast zareagowali. Szybko wjechali na parking sklepu i ruszyli z pomocą ochroniarzowi. Przedstawili się jako funkcjonariusze policji i wezwali mężczyznę do zachowania zgodnego z prawem. Ten jednak zaczął stawiać czynny opór i chcąc uniknąć odpowiedzialności, szarpał się z funkcjonariuszami. Policjanci szybko go jednak obezwładnili i o zdarzeniu powiadomili dyżurnego jednostki, który na miejsce skierował patrol będący na służbie – relacjonuje przebieg zdarzenia podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Okazało się, że zatrzymany przez policjantów 54-letni mężczyzna nie działał sam. Pomagali mu dwaj inni mężczyźni – jeden z nich został złapany wcześniej przez ochronę, drugi uciekł.

Tego dnia ci trzej mężczyźni – wszyscy to obywatele Gruzji – ukradli ze sklepu w Ścinawie towary o łącznej wartości ponad 1 tys. zł.

– Po interwencji policjantów dwóch podejrzanych trafiło do policyjnej celi. Dalsze czynności przejęli śledczy z miejscowego komisariatu. Funkcjonariusze ustalili tożsamość trzeciego mężczyzny związanego ze sprawą. Został zatrzymany następnego dnia – dodaje oficer prasowy lubińskiej policji.

Zatrzymani mężczyźni są również podejrzani o kradzieże sklepowe na terenie Wołowa i Polkowic.

– Przyjmując zawiadomienie od przedstawicieli sklepów, okazało się, że za każdym razem w ich koszykach, oprócz różnych artykułów, lądowały czereśnie – dodaje policjantka. – Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyznom łącznie 13 zarzutów. O ich dalszym losie zdecyduje teraz sąd – mówi.


POWIĄZANE ARTYKUŁY