Sportowa rywalizacja zeszła dziś na dalszy plan. Najważniejsza jest pomoc 4-letniej Kindze Dolacie. Na stadionie lekkoatletycznym Regionalnego Centrum Sportowego w Lubinie trwa Charytatywny Turniej Piłki Nożnej Służb Mundurowych. Na boisku spotkało się dziesięć drużyn policyjnych z całego Dolnego Śląska, a wspólny cel jest jeden – zebrać pieniądze na leczenie i intensywną rehabilitację dziewczynki.

Kinga jest córką jednego z policjantów. Zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym i potrzebuje stałej, specjalistycznej rehabilitacji. W kwietniu tego roku przeszła operację metodą selektywnej rizotomii grzbietowej, która zmniejszyła spastykę, przede wszystkim w nogach. Teraz przed dziewczynką niezwykle ważny czas intensywnej pracy.
– Spotykamy się dziś w szczytnym celu. Idea tego wydarzenia zrodziła się z pomysłu świętej pamięci komendanta, inspektora Waldemara Cichockiego. Miałam zaszczyt otworzyć ten wspaniały turniej charytatywny na rzecz 4-letniej Kingi, córki naszego policjanta, która potrzebuje wsparcia i rehabilitacji – mówi inspektor Justyna Kowalczyk, komendant Komendy Powiatowej Policji w Lubinie. – Na co dzień nasi policjanci strzegą bezpieczeństwa mieszkańców, a dzisiaj mogą pokazać swoje wielkie, granatowe serca.

Do Lubina przyjechało dziesięć policyjnych drużyn z różnych części Dolnego Śląska. Choć na murawie nie brakowało sportowych emocji i walki o każdą piłkę, dziś wynik ma drugorzędne znaczenie. Liczy się przede wszystkim solidarność z Kingą i jej rodziną.
Wydarzenie odbywa się pod patronatem prezydenta Lubina. – Gramy o zdrowie Kingi. Prezydent objął patronatem tę imprezę, ponieważ uważamy, że ważne jest wspieranie inicjatyw związanych ze zdrowiem, w szczególności tych na rzecz dzieci z naszego powiatu – podkreśla Arleta Kidacka-Wnuk, dyrektor gabinetu prezydenta Lubina.

Do pomocy włączył się również powiat lubiński. – Pomoc i sport – te dwie ważne kwestie nam dziś przyświecają. Nawet pogoda w kratkę nie jest w stanie zepsuć nam tego wydarzenia. Dziesięć drużyn policjantów, szczytny cel i pomoc małemu dziecku. To jest dziś najważniejsze – mówi Paweł Kleszcz, starosta lubiński. – Jest z nami wielu uczniów. To piękne, gdy dzieci włączają się w pomoc dzieciom.
Turniej jest jednak czymś więcej niż tylko piłkarskimi rozgrywkami. Na stadion przyszli także najmłodsi mieszkańcy Lubina, w tym przedszkolaki i uczniowie. Mogą z bliska obejrzeć sprzęt wykorzystywany przez policjantów i strażaków, a także wyposażenie do nurkowania przywiezione przez funkcjonariuszy Komisariatu Wodnego Policji we Wrocławiu. Przygotowano również warsztaty pierwszej pomocy, zajęcia związane z bezpieczeństwem w ruchu drogowym, animacje, gry i zabawy.

– Dzieci mogą zobaczyć sprzęt policyjny i straży pożarnej, a także fantastyczny sprzęt do nurkowania. Gramy, a przy okazji zachęcamy wszystkich do wsparcia leczenia małej Kingi – dodaje komendant Justyna Kowalczyk.
Na terenie turnieju są wolontariusze z fundacji, której Kinga jest podopieczną, i można wrzucać pieniądze do puszek
Każda zebrana złotówka ma znaczenie. Po kwietniowej operacji Kinga ma szansę poprawić swoją sprawność i rozwój motoryczny, jednak wymaga to bardzo intensywnej rehabilitacji. Szczególnie istotne są pierwsze dwa lata po zabiegu. Obecnie dziewczynka uczestniczy w ośmiu zajęciach tygodniowo, korzysta także ze wsparcia w przedszkolu.

Ogromnym obciążeniem dla rodziny są koszty prywatnej rehabilitacji oraz specjalistycznych turnusów. Jeden taki wyjazd kosztuje około 10–15 tysięcy złotych. Potrzeby są duże, ale równie duża jest nadzieja, że dzięki systematycznej pracy Kinga będzie coraz bardziej samodzielna.
Dziewczynka ma siostrę bliźniaczkę Łucję i starszego brata Błażeja. Jej wielkim marzeniem jest móc razem z nimi iść za rękę. Właśnie do tego celu prowadzą kolejne godziny ćwiczeń, zabiegów i rehabilitacji.
Pomóc może każdy. Zbiórka na leczenie i rehabilitację Kingi Dolaty prowadzona jest TUTAJ.
Fot. Marlena Bielecka





































































































