Prowadził audi pod wpływem amfetaminy, mimo cofniętych uprawnień, a do tego miał przy sobie narkotyki i pistolet gazowy bez wymaganego zezwolenia. Od zdarzenia minęło pięć lat. 32-letni mieszkaniec powiatu lubińskiego został zatrzymany po powrocie do Polski i teraz stanie przed sądem.

Do zdarzenia doszło 11 lipca 2021 roku w Szlichtyngowej. Jak ustalili śledczy, mieszkaniec powiatu lubińskiego miał przy sobie 0,276 g netto amfetaminy. Prokuratura zakwalifikowała to jako posiadanie znacznej ilości środków odurzających.
Tego samego dnia mężczyzna prowadził audi pod wpływem amfetaminy. Stężenie substancji psychotropowej w jego organizmie miało oddziaływać na ośrodkowy układ nerwowy w sposób porównywalny do alkoholu w stężeniu powyżej pół promila.
32-latek nie powinien w ogóle siadać za kierownicą. Był już wcześniej prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu, a w lutym 2020 roku starosta lubiński wydał decyzję o cofnięciu mu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
Na tym lista zarzutów się nie kończy. Śledczy ustalili również, że mężczyzna posiadał pistolet gazowy kalibru 8 mm, choć nie miał wymaganego zezwolenia.
Od zdarzenia minęło pięć lat. Przez ten czas 32-latek przez dłuższy czas przebywał i ukrywał się w Niemczech. Został zatrzymany po powrocie do Polski, dzięki czemu śledczy mogli zakończyć postępowanie.
Prokurator Rejonowy we Wschowie skierował już do sądu akt oskarżenia przeciwko mieszkańcowi powiatu lubińskiego.
– Oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i wyjaśnił, że nie wiedział, iż na broń wymagane było zezwolenie – informuje prokurator Ewa Antonowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
32-latkowi grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.




