Sukces odtrąbiony. Piotr Borys dumnie się pręży na bilbordach. Ale jak wynika z najnowszych doniesień, radość z rychłej budowy drogi S3 może się okazać przedwczesna. Rząd ponoć znów nas skreślił z listy pilnych inwestycji transportowych.
Europoseł Borys wielokrotnie obiecywał w Lubinie powstanie S3. I to najczęściej przed kolejnymi wyborami. Ale na obietnicach się kończyło. Tym razem miało być inaczej. Co więcej, ogłoszono już nawet przetargi na wyłonienie firmy, która zajmie się budową pierwszego odcinka tej trasy. Kilka dni temu wrocławski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad chwalił się, że aż 85 firm z całej Polski chce budować S3. Umowa z tą najlepszą miała być podpisana na początku 2014 roku, a zaraz potem miały ruszyć prace.
Piotr Borys pojawił się na billboardach w całym regionie, by przypomnieć mieszkańcom komu zawdzięczają powstanie tej ważnej dla Dolnego Śląska trasy. Wspólnie z partyjnym kolegą Grzegorzem Schetyną i szefem wrocławskiej GDDKiA Robertem Radoniem zorganizował też specjalną konferencję w Legnicy, by ogłosić, że z pierwszego odcinka drogi będziemy korzystać już w 2017 roku.
I znów skończyło się na obiecankach. Jak informuje „Gazeta Wrocławska”, rząd wycofuje się z budowy drogi ekspresowej S3 na Dolnym Śląsku. Skąd taka zmiana? Dziennikarze podejrzewają, że to pokłosie referendum w Warszawie.
„Trzeba budować zadeklarowaną przez premiera południową obwodnicę Warszawy. Szef rządu bardzo chętnie mówił o niej przed referendum w stolicy. Wtedy deklarował, że pieniądze znajdą się, bo nie powstanie droga S7 na Mazowszu. To już nieaktualne. Ucierpi jednak Dolny Śląsk!” – czytamy w gazecie.
Oficjalnie rząd zrzuca winę na stronę czeską. Jak podaje na swojej stronie Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, zadanie „S3 Legnica-Lubawka” było pierwotnie planowane do realizacji i uruchomienia przetargu jeszcze w 2013 r. Odcinek ten ma natomiast charakter transgraniczny i jego budowa była ściśle uzależniona od stanowiska strony czeskiej o realizacji po ich stronie właściwego odcinka transeuropejskiego korytarza transportowego TEN-T (R11). Wobec ostatecznego stanowiska strony czeskiej, że jego realizacja może się rozpocząć nie wcześniej niż w 2018 r., nie ma uzasadnienia do uruchomienia postępowania przetargowego na tym odcinku S3 jeszcze w 2013 r. Stąd propozycja usunięcia odcinka z listy załącznika 5.
Jak tym razem wytłumaczy się europoseł? W jego lubińskim biurze dowiedzieliśmy się, że jest teraz w trasie. Ale cierpliwie czekamy na kontakt. Więcej: /aktualnosci,24081,borys_obiecuje_s3_znowu.html
Oświadczenie Piotra Borysa nadeszło o godz. 14.18. Poniżej publikujemy treść:
Chciałbym zaznaczyć, że budowa drogi S3 na odcinku Nowa Sól – Polkowice – Lubin – Legnica do autostrady A4 będzie realizowana zgodnie z planem. Obecnie trwa procedura przetargowa celem wyłonienia wykonawców tej inwestycji. Na ten cel rząd przeznaczył blisko 3 miliardy zł.
Inwestycja ta jest również przedmiotem mojej kampanii informacyjnej, w której jednoznacznie wskazuje miejscowości objęte planowaną inwestycją czyli Polkowice – Lubin – Legnice, co do odcinka południowego Legnica – Lubawka rząd przesunął jego realizację ze względu na brak gotowości ze strony czeskiej. Inwestycja ta wraz z Czechami będzie zgłaszana do finansowania ze środków europejskich nowego programu pod nazwą „Łącząc Europę” W najbliższą środę Parlament Europejski głosować będzie nad rozporządzeniem dot. projektu „Łącząc Europę”. W rozporządzeniu znalazła się moja poprawka o wpisaniu drogi S3 do na odcinku Legnica – Hradec Kralove do bazy projektu. Pozwoli to stronie czeskiej i polskiej na uzyskanie finansowania tego odcinka przy naborze projektu w roku 2015.
W założeniach polityki transportowej Unii Europejskiej inwestycje drogowe w sieci TNT mają likwidować tzw. „wąskie gardła” stąd też konieczne jest zaangażowanie Czechów by wpiąć się w sieć ich autostrad, a następie połączyć port morski w Szczecinie z portem morskim w Rijece.





