Niakate: Czuję, że dobrze się tu odnajdę

68

Mistrzyni olimpijska, mistrzyni świata i Europy, jedna z najbardziej utytułowanych piłkarek ręcznych swojego pokolenia. Po występach we Francji, Rumunii, Czarnogórze i Włoszech nowym przystankiem w karierze zawodniczki będzie KGHM Zagłębie Lubin. Niakaté Kalidiatou w rozmowie opowiada o najważniejszych momentach swojej kariery, powrocie po kontuzji, sukcesach na światowych parkietach oraz celach, jakie stawia sobie przed debiutem w miedziowych barwach.

Na początek, w imieniu wszystkich kibiców KGHM Zagłębia Lubin, witamy Cię bardzo serdecznie. Cieszymy się, że tak utytułowana zawodniczka będzie reprezentować nasze barwy. A przy okazji – lubisz kolor pomarańczowy?

– Bardzo dziękuję! Bardzo się cieszę, że będę grać dla Zagłębia i nie mogę się doczekać spotkania ze wszystkimi. Nigdy wcześniej nie występowałam w pomarańczowej koszulce, ale bardzo lubię ten kolor. Muszę przyznać, że nasz strój prezentuje się naprawdę świetnie.

Minęło już kilka tygodni od zakończenia sezonu. Jak spędzasz wakacyjną przerwę?

– W tym roku moje wakacje są dość spokojne. Spędzam dużo czasu z rodziną, wyjechałam też na kilka dni poza Francję. Oczywiście znalazłam również czas na odpoczynek i pełną regenerację przed nowym sezonem.

Gratulujemy zdobycia mistrzostwa Włoch! Po 24 latach Scudetto wróciło na Sycylię, a Ty odegrałaś ważną rolę w finałach, zdobywając dziewięć bramek w dwóch spotkaniach. Jak wspominasz swój pobyt we Włoszech?

– Przede wszystkim chciałabym podziękować klubowi Erice za danie mi szansy gry w drugiej części sezonu po operacji. Spędziłam tam wspaniały czas – mogłam krok po kroku wracać na boisko, a do tego zdobyłyśmy mistrzostwo Włoch. Zrealizowałam swoje dwa główne cele, więc jestem bardzo szczęśliwa.

W wieku 18 lat zadebiutowałaś we francuskiej lidze, a rok później po raz pierwszy zagrałaś w reprezentacji Francji podczas Golden League. Jakie emocje towarzyszyły Ci przed meczem z Danią?

– Byłam szczęśliwa, podekscytowana, ale też bardzo zdenerwowana. Pamiętam, że grałam głównie w obronie. Mecz był bardzo szybki i wymagający, ale cieszyłam się każdą chwilą spędzoną na boisku.

Gdybyś mogła dziś porozmawiać z 19-letnią sobą przed debiutem w reprezentacji, co byś sobie powiedziała?

– Powiedziałabym: po prostu graj tak, jak zawsze. Bez presji. Ciesz się każdą chwilą i korzystaj z tego momentu, bo wiele osób marzy o takim debiucie, a Tobie udało się go osiągnąć.

Z reprezentacją Francji zdobyłaś złoty medal olimpijski, mistrzostwo świata i mistrzostwo Europy. Który z tych sukcesów jest dla Ciebie najcenniejszy?

– Zdecydowanie mistrzostwo świata. Był to mój pierwszy wielki turniej i pierwszy taki medal, na który kobieca reprezentacja Francji czekała bardzo długo. Dlatego ma on dla mnie wyjątkową wartość.

Grałaś we Francji, Rumunii, Czarnogórze i Włoszech. Który etap klubowej kariery wspominasz najlepiej?

– Najlepiej wspominam czas spędzony we Francji, szczególnie sezon 2020/2021 w Breście. Po raz pierwszy zdobyłyśmy mistrzostwo Francji i Puchar Francji, a także awansowałyśmy do Final Four Ligi Mistrzyń. Dotarłyśmy aż do finału. Choć go nie wygrałyśmy, był to historyczny sukces klubu. Na zakończenie tego wyjątkowego sezonu zostałam jeszcze mistrzynią olimpijską. To był najlepszy okres w mojej karierze.

Która cecha najbardziej pomogła Ci dojść na szczyt światowej piłki ręcznej?

– Na początku były to przede wszystkim moje warunki fizyczne. Z czasem coraz większe znaczenie miały umiejętność czytania gry, odporność psychiczna i waleczność.

Sport wyczynowy nieodłącznie wiąże się z kontuzjami. Po sezonie w Nykøbing czekała Cię dłuższa przerwa. Jak dziś się czujesz?

– Niestety kontuzje są częścią sportu. W swojej karierze przeszłam kilka poważnych operacji. Na szczęście dziś czuję się bardzo dobrze. Jestem gotowa na nowy sezon zarówno fizycznie, jak i mentalnie.

Masz za sobą występy w najlepszych klubach Europy. Dlaczego zdecydowałaś się podpisać kontrakt z KGHM Zagłębiem Lubin?

– Zagłębie to bardzo dobry zespół i najlepsza drużyna w Polsce. Oglądałam kilka meczów w poprzednim sezonie i czuję, że dobrze odnajdę się w tym zespole oraz w jego stylu gry.

Jakie cele stawiasz sobie przed nowym sezonem?

– Przede wszystkim chcę ciężko pracować i wrócić na swój najwyższy poziom. Zależy mi również na jak najszybszej adaptacji w drużynie, dobrej grze i dzieleniu się swoim doświadczeniem z zespołem. Oczywiście moim celem jest także zdobycie mistrzostwa Polski i jak najlepszy wynik w rozgrywkach EHF.

Co wiedziałaś wcześniej o Polsce i ORLEN Superlidze Kobiet?

– Szczerze mówiąc, jeszcze niewiele. Ale to dla mnie dodatkowa motywacja, żeby poznać nowy kraj, ligę i klub. Bardzo się na to cieszę.

Jakie są Twoje największe atuty jako zawodniczki? Co chcesz wnieść do drużyny?

– Przede wszystkim doświadczenie. Moją najmocniejszą stroną jest obecnie gra w obronie, ale mogę również pomóc zespołowi swoją skutecznością i dynamiką w ataku.

Na koniec – czego możemy Ci życzyć przed nowym sezonem?

– Chciałabym wygrać wszystko, co jest do wygrania w Polsce, jak najdalej zajść w europejskich pucharach, a przede wszystkim pozostać zdrową i cieszyć się grą.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY