Nietypowy sposób na uniknięcie odpowiedzialności wymyślili dwaj mężczyźni zatrzymani przez policjantów lubińskiej drogówki. Gdy funkcjonariusze dali sygnał do zatrzymania, kierowca poprosił pasażera, by zamienił się z nim miejscami, bo, jak tłumaczył, miał mniej do stracenia.

Do zdarzenia doszło podczas nocnego patrolu ulic Lubina. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zauważyli kierującego fordem, który zignorował znak „STOP”. Stróże prawa natychmiast włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, dając kierowcy polecenie zatrzymania pojazdu.
Samochód po chwili zjechał na parking. Gdy policjanci podeszli do auta, za kierownicą siedział 21-letni mieszkaniec Legnicy. Mężczyzna był wyraźnie zdenerwowany, a od niego wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało około 2 promili alkoholu w organizmie. Dodatkowo przyznał, że nigdy nie posiadał prawa jazdy.
Policjanci nabrali jednak podejrzeń, że za kierownicą chwilę wcześniej siedział ktoś inny. Ich przypuszczenia potwierdził zapis z monitoringu miejskiego.
– Nagranie nie pozostawiło żadnych wątpliwości i potwierdziło przypuszczenia policjantów. Wjeżdżając na parking, mężczyźni błyskawicznie zamienili się miejscami. W chwili popełnienia wykroczenia za kierownicą forda siedział 36-letni kierujący, a jazdę zakończył już 21-latek – informuje podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.
Badanie wykazało, że również 36-latek miał około 2 promili alkoholu w organizmie. Gdy funkcjonariusze pokazali mężczyznom swoje ustalenia i zapis z monitoringu, obaj przyznali się do zamiany miejsc.
Jak tłumaczyli, starszy z mężczyzn przekonał młodszego kolegę, aby wziął winę na siebie, ponieważ sam miał „więcej do stracenia”, a 21-latek i tak nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
– Obaj najwyraźniej zapomnieli jednak, że byli kompletnie pijani. W tej sytuacji brak uprawnień był najmniejszym z ich problemów. Próby wprowadzenia policjantów w błąd nie pomagają uniknąć odpowiedzialności, a często prowadzą do jeszcze poważniejszych konsekwencji – podkreśla podkom. Sylwia Serafin.
Obaj mężczyźni odpowiedzą teraz przed sądem za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności. Policja po raz kolejny przypomina, że jazda po alkoholu stanowi śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.



