Pojawiła się szansa, że w Lubinie powstanie cmentarzysko dla zwierząt i schronisko. Chciałaby je utworzyć Fundacja „Podaj łapę”. Na razie jednak wszystko pozostaje w sferze planów, bo fundacja nie może się porozumieć z urzędem miejskim.
„Podaj łapę” otrzymała od miasta w dzierżawę 2,5-hektarową działkę za symboliczną opłatą. – Fundacja zwróciła się do nas z propozycją, że utworzy cmentarzysko dla zwierząt. Otrzymała na ten cel ziemię przy ulicy Zielonej wartą 200 tysięcy złotych – mówi Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina. – Fundacja zadeklarowała też, że w przyszłości, jeśli uda się stworzyć cmentarzysko, pomyśli również o budowie schroniska dla zwierząt w tamtym miejscu – dodaje.
I tu zaczęły się schody, bo każda ze stron ma swoją własną wizję schroniska. – Nie mogliśmy podpisać umowy na tę ziemię, ponieważ znalazły się w niej takie sformułowania, których nie moglibyśmy spełnić – wyjaśnia Angelika Janosik z Fundacji dla Zwierząt „Podaj łapę”. – Miasto chciało mieć zagwarantowane w naszym schronisku bezpłatnie 60 miejsc rocznie dla zwierząt odławianych z Lubina. My musielibyśmy wziąć na siebie utrzymanie tych zwierząt, ich szczepienie czy wykarmienie – dodaje.
A fundacja chciałaby, aby miasto kupiło 30 kojców dla zwierząt, ale również pokrywało koszty utrzymania tych 60 psiaków rocznie.
Rzecznik prezydenta wyjaśnia, że przede wszystkim chodziło o cmentarzysko dla zwierząt, bo takiego brakuje w mieście, i właśnie z propozycją jego utworzenia zwróciła się do urzędu fundacja. – A co do schroniska, to była jedynie deklaracja na przyszłość – dodaje Mamiński. – Jeśli fundacji uda się z cmentarzyskiem i będzie chciała utworzyć schronisko, my jesteśmy otwarci na nowe inicjatywy. Jednak nie chcemy wydawać na bezdomne zwierzęta więcej niż w tej chwili. Dzięki ogłoszeniom na portalu lubin.pl większość wyłapanych przez straż miejską psów od razu znajduje właścicieli. Tylko niektóre zwierzaki musimy zawozić do schroniska – mówi.
Podobno nowa umowa nie mówi już nic o schronisku, a jedynie o cmentarzysku. Czy fundacja ją podpisze, zależy od wyników konsultacji z prawnikiem. – Zobaczymy – kończy Angelika Janosik. – Chcielibyśmy zrobić cmentarzysko, ale i schronisko. Prowadziliśmy już nawet rozmowy z sąsiednimi gminami, które są zainteresowane, a także z Fundacją Polska Miedź, która zadeklarowała, że nas wesprze – dodaje.
Fundacja postanowiła również przekonać do swojego pomysłu władze miasta zbierając podpisy pod petycją w sprawie schroniska. – W jeden z weekendów, podczas zbiórki żywności w lubińskim hipermarkecie, udało nam się zebrać tysiąc podpisów – dodaje Paulina Piórkowska z Fundacji „Podaj łapę”. – Na przełomie października i listopada planujemy kolejną zbiórkę, będziemy też prosić o podpisy pod naszą petycją. Można też ją poprzeć poprzez internet, wchodząc na stronę www.petycjeonline.com/schronisko_dla_zwierzt_dla_lubina – informuje.
Podpisy będą zbierane do końca roku, a w styczniu 2014 roku mają trafić do prezydenta miasta.





