Lecą anaboliki, lecą

32

Schemat wydarzeń był jak zwykle taki sam: celnicy znali zawartość przylatujących bagaży, a turyści udawali czystych i przeszli zieloną linią. W ten sposób w ręce izby celnej wpadło dwóch mieszkańców naszego regionu. Obaj przywieźli do Polski sterydy i inne anaboliki.

Jak relacjonują celnicy z wrocławskiego lotniska, dwaj mężczyźni o sylwetkach kulturystów wrócili z wakacji. Jeden z tureckiej Antalyi, a drugi z Sharm el Sheikh w Egipcie.

– W swoich bagażach usiłowali wwieźć ponad 4300 tabletek i 160 ampułek preparatów sterydowych, np. Cidotestone, Efanol czy Tiromel – tłumaczy Tomasz Biały z Oddziału Celegoy Osobowego Portu Lotniczego Wrocław.

Pytani o przeznaczenie farmaceutyków, kulturyści zapewniali, że to na własne potrzeby. – Trudno było jednak dać wiarę tym zapewnieniom, wobec stwierdzonych ilości. Dociekliwość funkcjonariuszy skłoniła jednego z podróżnych do ujawnienia swego miejsca pracy. Zatrudnienie w klubie fitness wyjaśniło prawdopodobne przeznaczenie sterydów – dodaje Tomasz Biały.

Celnicy przyznają, że turyści, którzy przywożą z wakacji anaboliki, to niemal plaga w naszym regionie. Leki i farmaceutyki należą do grupy towarów najczęściej zatrzymywanych na wrocławskim lotnisku.


POWIĄZANE ARTYKUŁY