Przez najbliższe dwa tygodnie lubińskie szczypiornistki będą miały sporo grania z rywalkami, które tak jak one chcą walczyć o najwyższe cele w świecie piłki ręcznej. Maraton meczowy miedziowe rozpoczną w Gdyni, a skończą na własnym terenie mierząc się z Holenderkami.
Co roku sezon dla piłkarek ręcznych Zagłębia Lubin jest bardzo intensywny. Występy w kadrze narodowej, przeplatane walką o ligowe punkty i mecze w europejskich pucharach. Jednak nasze zawodniczki nigdy nie mówią o zmęczeniu, bo wiedzą, że muszą robić swoje i walczyć póki starczy sił. – Taki jest sport i nie ma co narzekać – powtarzają podopieczne Bożeny Karkut. Tym stwierdzeniem drużyna KGHM Metraco Zagłębia Lubin za każdym razem udowadnia, że jest w stanie przejść wszelkie przeciwności, a na samym końcu tej ciężkiej drogi cieszyć się jeszcze ze zdobyczy medalowych.
– Myślę, że na chwilę obecną jest jeszcze spokojnie. Ta nerwowość zacznie się pewnie w dniu meczu, ale taka pozytywna nerwowość, w sensie co nas czeka. Rozmawiałyśmy sobie już dużo wcześniej na ten temat. Taka jest prawda, trzeba to wszystko sobie poukładać w głowie. Więcej będziemy teraz w autobusie jak w treningu, a będzie trzeba rozegrać cztery bardzo ważne spotkanie w krótkim czasie i pokonać dwa tysiące kilometrów w autobusie. Każde ze spotkań ma swoją wagę. Od walki o punkty w tabeli o mistrzostwo Polski do pojedynków w europejskich pucharach – powiedziała Bożena Karkut, szkoleniowiec KGHM Metraco Zagłębia Lubin.
Jutro miedziowe zmierzą się w Gdyni z Vistalem. Mecz rozpocznie się o godzinie 19.00. W najbliższy weekend Metraco zagra z holenderskim zespołem SV Sercodak Dalfsen. Natomiast 9 października ekipa Bożeny Karkut również na wyjeździe będzie walczyła o ligowe punkty z MKS Lublin.





