Borys z Olszowiakiem myślą o prezydenturze

18

Przyznali, że sami nie dadzą rady i będą potrzebować sojuszników. Dziś Platforma Obywatelska oficjalnie ogłosiła, że rusza z kampanią wyborczą. – Będziemy szukać koalicjantów we wszystkich środowiskach i razem wystawimy kandydata na prezydenta. Jeżeli nadal będzie rozdrobnienie, Robert Raczyński znów wygra i to w pierwszej turze – przyznaje eurodeputowany Piotr Borys.

Działacze PO zorganizowali konferencję, na której ogłosili, że nowym szefem struktur powiatowych partii został wczoraj Piotr Borys. Wytypował go Marek Wojnarowski, który po dwóch kadencjach nie chciał już szefować partii. Podczas wczorajszych wyborów delegaci jednogłośnie postawili na eurodeputowanego z Lubina, kojarzonego z frakcją Grzegorza Schetyny.

– Wyciągamy wnioski z poprzednich wyborów. Prezydent Raczyński ma ogromny budżet na kampanię wyborczą, zawłaszczył niemal wszystkie stanowiska, dlatego postanowiliśmy działać razem. W wyborach startujemy pod szyldem PO, ale chcemy współpracować ze wszystkimi innymi ugrupowaniami czy stowarzyszeniami – przyznaje Borys. – To będzie ofensywa przez połączenie – dodaje.

Czy sam Borys zamierza kandydować? – Tego nie wykluczam. Ale chętny jest też radny Krzysztof Olszowiak. Będziemy też rozmawiać z innymi środowiskami, bo według mnie najlepszym konkurentem dla Roberta Raczyńskiego będzie kandydat społeczny. Czy taki człowiek jest w Lubinie, tego jeszcze nie wiemy. Ale tylko kandydat, który będzie reprezentował nas wszystkich, ma szansę na wygraną – dodaje.

Platforma bardzo skrótowo zapowiedziała swój program wyborczy. Szczególnie interesują ją trzy kwestie: zaangażowanie w budowę drogi S-3, uruchomienie kolei aglomeracyjnej pomiędzy miastami Zagłębia Miedziowego oraz zadbanie o nowe miejsca pracy, szczególnie dla kobiet. – Ważna jest też dla nas odbudowa zaufania dla Platformy Obywatelskiej wśród mieszkańców – podkreśla nowy szef partii.

Przy okazji dziennikarze bliscy Platformie Obywatelskiej obnażyli niewiedzę posła Norberta Wojnarowskiego na temat problemów naszego powiatu. Zdenerwowany parlamentarzysta opuścił konferencję jeszcze w trakcie spotkania. Tłumaczy, że miał posiedzenie Rady Ochrony Pracy.


POWIĄZANE ARTYKUŁY