Trzecia edycja charytatywnego festynu „Parking pełen serc” po raz kolejny pokazała, że mieszkańcy Lubina mają wielkie serca. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu organizatorów, miłośników amerykańskiej motoryzacji, służb mundurowych i setek uczestników udało się zebrać dokładnie 38 287,18 zł dla Kingi Dolaty i Szymona Migdy.

Parking przed halą Regionalnego Centrum Sportowego w minioną sobotę przez kilka godzin tętnił życiem. Wśród ryku silników i błyszczących amerykańskich aut – od Dodge’ów Chargerów i Challengerów, przez Fordy Mustangi, po potężne Dodge Ramy – mieszkańcy chętnie korzystali z licznych atrakcji przygotowanych przez organizatorów. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się przejażdżki „amcarowym taxi”, z których dochód zasilił zbiórkę dla chorych dzieci.
W tym roku pomoc trafiła do dwójki podopiecznych. Kinga Dolata choruje na dziecięce porażenie mózgowe, natomiast Szymon Migda zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a. Pieniądze zebrane podczas festynu zostały podzielone po połowie i przekazane rodzicom dzieci.
– Nie pamiętam, kiedy odczułem tyle dobra. Nie tylko podczas samego festynu, ale już wcześniej w trakcie przygotowań. Kilka dni przed festynem spaliśmy wszyscy mało: razem się kładliśmy, razem wstawaliśmy. Cały swój czas poświęciliśmy na przygotowanie festynu, ale było warto. Bo warto pomagać – podkreśla Rafał Antończak z grupy Amcary Dolnośląskie.
Na uczestników wydarzenia czekało znacznie więcej niż tylko motoryzacyjne emocje. Były strefy gastronomiczne przygotowane przez koła gospodyń wiejskich, dmuchańce, malowanie twarzy, warkoczyki, piana party oraz licytacje i loterie z atrakcyjnymi nagrodami. Do akcji włączyła się również Komenda Powiatowa Policji w Lubinie, prezentując najmłodszym policyjny radiowóz i pokaz pracy psa służbowego.
Organizatorzy nie kryją wzruszenia po zakończeniu wydarzenia i już dziś zapowiadają kolejną odsłonę akcji.
– Mimo zmęczenia wiemy już, że zorganizujemy kolejną edycję „Parkingu pełnego serc”. Tym bardziej, że mamy zielone światło ze strony RCS – dodaje Rafał Antończak.




