Bez koncepcji i kapitana

14

Wydawało się, że ekipa Adama Buczka będzie faworytem pojedynku z Zawiszą Bydgoszcz. Zawodnicy miedziowych byli bardzo bojowo nastawieni do tego meczu, tym bardziej, że każdy punkt w ich sytuacji się liczy.

Mecz rozpoczął się bardzo ciekawie po stronie gości. Już w 1. minucie Arkadiusz Piech oddał silny strzał w kierunku bramki Zawiszy, jednak piłka minimalnie minęła słupek. Zawisza odpowiedział kilkoma kontrami. Autorem tych akcji w większości przypadków był brazylijski zawodnik, Luis Carlos. Później obie ekipy zwolniły nieco tempo. Do końca pierwszych 45. minut żadna z ekip nie zdobyła bramki. W drugiej połowie gospodarze jakby dostali skrzydeł. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza coraz częściej decydowali się na strzały z dystansu. W 62. minucie po błędzie obrony Zagłębia i precyzyjnym strzale Bernardo Vasconcelos, Zawisza prowadził 1:0. Było widać, że ta strata podłamała nieco gości, ale szukali oni szansy do wyrównania. Na dwadzieścia minut przed końcowym gwizdkiem, Adam Banaś najpierw źle przyjął piłkę, a później w akcie rozpaczy złapał piłkarza gospodarzy za koszulkę i sprowadził na ziemię. Sędzia pokazał kapitanowi Zagłębia czerwona kartkę. Kropką nad i była 89. minuta, kiedy to silnym strzałem po ziemi, Kamil Drygas dał Zawiszy prowadzenie 2:0. Miedziowi musieli obejść się smakiem, a gospodarze zainkasowali ważne dla nich 3 punkty.

Zawisza: 83. Wojciech Kaczmarek – 3. Igor Lewczuk, 4. André Micael, 15. Paweł Strąk, 11. Sebastian Ziajka – 9. Jakub Wójcicki (82, 19. Vahan Gevorgyan), 77. Sebastian Dudek (88, 7. Hermes), 14. Kamil Drygas, 6. Michał Masłowski, 22. Luís Carlos – 5. Bernardo Vasconcelos (90, 21. Dariusz Sosnowski).

Zagłębie: 24. Michał Gliwa – 4. Pavel Vidanov, 5. Adam Banaś, 33. Ľubomír Guldan, 22. Paweł Oleksy (46, 14. Miłosz Przybecki) – 31. Róbert Jež, 7. Jiří Bílek, 28. Łukasz Piątek (68, 27. Michal Papadopulos), 6. Aleksander Kwiek (90, 18. Deniss Rakels), 3. Đorđe Čotra – 11. Arkadiusz Piech.


POWIĄZANE ARTYKUŁY