Z siekierą wtargnął do pracy

2380

Zaczęło się od SMS-a do szefa z groźbami zabicia jego i załogi. Chwilę później na teren zakładu pracy wszedł mężczyzna z siekierą w ręku i kilka razy zamachnął się nią na kolegę z pracy. Interweniujący policjanci szybko obezwładnili napastnika, który decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.

Do tego niebezpiecznego zdarzenia doszło w minionym tygodniu na terenie jednego z zakładów pracy w powiecie lubińskim. Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie, że jeden z pracowników pojawił się na miejscu z siekierą. Chwilę wcześniej miał wysłać do swojego przełożonego wiadomość, w której groził pozbawieniem życia jego oraz załogi.

Na miejsce natychmiast skierowano patrole. Funkcjonariusze szybko dotarli pod wskazany adres, namierzyli podejrzanego i go obezwładnili. Mundurowi zabezpieczyli również siekierę, którą mężczyzna ukrył na dachu baraku.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 44-latek domagał się wypłaty wynagrodzenia. Gdy usłyszał, że pieniądze otrzyma po zakończeniu obowiązków na budowie, miał wysłać groźby do pracodawcy.

Kilka minut później pojawił się w firmie z niebezpiecznym narzędziem. Najpierw uszkodził zaparkowany samochód kolegi z pracy, a następnie zaatakował go, kilkukrotnie zamachując się siekierą. Jak informuje policja, tylko szybka reakcja pokrzywdzonego i uniki pozwoliły uniknąć tragedii.

Zatrzymany to 44-letni mieszkaniec Legnicy. W chwili zdarzenia był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało 1,2 promila alkoholu w organizmie.

Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzuty gróźb karalnych, uszkodzenia mienia oraz usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

– Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec 44-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 2 miesiące – informuje podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Podejrzanemu grozi kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.


POWIĄZANE ARTYKUŁY