Rząd szykuje zakaz smartfonów, miasto już analizuje

456

Rząd planuje wprowadzenie zakazu korzystania z telefonów komórkowych w publicznych szkołach podstawowych od 1 września tego roku. Choć projekt ustawy czeka jeszcze na dalsze procedowanie po zakończonych konsultacjach społecznych, w Lubinie temat jest już analizowany. Miasto otwarcie popiera zmiany i wskazuje, że mogą one pomóc zarówno w nauce, jak i ograniczeniu przemocy rówieśniczej.

Fot. ilustracyjne (Pexels.com)

Ministerstwo edukacji przygotowało projekt nowelizacji prawa oświatowego, który zakłada zakaz używania telefonów i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających komunikację lub nagrywanie obrazu i dźwięku na terenie publicznych szkół podstawowych. Oznacza to ograniczenia zarówno podczas lekcji, jak i na przerwach. Wyjątki mają dotyczyć m.in. zgody nauczyciela w celach dydaktycznych, potrzeby kontaktu z rodzicem czy sytuacji zdrowotnych.

W Lubinie samorząd już przygląda się możliwemu wdrożeniu nowych przepisów.

– Projekt jest na etapie procedowania, zatem nie znamy jeszcze ostatecznego kształtu ustawy. Mając jednak świadomość, że rząd planuje wprowadzenie takich przepisów, analizujemy już organizacyjne i techniczne warunki wprowadzenia takiego zakazu w życie – przekazuje Joanna Dziubek, rzecznik prasowy prezydenta Lubina.

Miasto nie ukrywa, że popiera proponowane zmiany.

– Zdecydowanie tak. Nie tylko może on przyczynić się do realnego zmniejszenia skali przemocy rówieśniczej, ale też ułatwić dzieciom i młodzieży naukę. Rozproszenie uwagi uczniów powodowane korzystaniem z telefonów komórkowych w czasie zajęć lekcyjnych także jest poważnym problemem – podkreśla Joanna Dziubek.

Obecnie w lubińskich szkołach podstawowych nie ma jednolitych zasad dotyczących korzystania ze smartfonów. Jak informuje magistrat, każda placówka może ustalać własne regulacje w porozumieniu z gronem pedagogicznym i rodzicami. Do urzędu docierają także sygnały o problemach związanych z telefonami i mediami społecznościowymi. Najczęściej dotyczą one przemocy relacyjnej wśród uczniów.

– Przykładem takich problemów jest nagrywanie filmów lub robienie zdjęć ośmieszających uczniów i publikowanie ich w mediach społecznościowych oraz ostracyzm społeczny, czyli wykluczanie dziecka z grupy rówieśniczej, również dokonywane przy wykorzystaniu komunikatorów i mediów społecznościowych – mówi rzeczniczka.

Jak zaznacza, w ostatnich latach skala tego zjawiska zauważalnie wzrosła.

Samorząd czeka teraz na ostateczny kształt ustawy. Obecny projekt przewiduje, że szczegółowe zasady wnoszenia i korzystania z telefonów będą zapisane w statutach poszczególnych szkół. Oznacza to, że placówki same zdecydują o sposobie egzekwowania przepisów, np. poprzez półki, kieszonki lub inne rozwiązania organizacyjne.

W Lubinie nie ma obaw co do samej idei zmian, ale wskazuje się na jeden istotny warunek powodzenia reformy.

– Trudnością może być potencjalny brak wsparcia ze strony rodziców, żeby nowe zasady przyniosły oczekiwane korzyści, potrzebne jest ich zaangażowanie, pełne zrozumienie i uszanowanie przepisów. Te regulacje nie są wprowadzane jako narzędzie represji, tylko jako wymierna pomoc dzieciom – zaznacza Joanna Dziubek.

Dodajmy, że niektóre placówki w naszym mieście już dużo wcześniej zdecydowały się na wprowadzenie pewnych ograniczeń dotyczących używania smartfonów.

– Nasi uczniowie w części dydaktycznej budynku szkoły nie korzystają z telefonów komórkowych i smartfonów. Robią to tylko na wyraźne polecenie nauczyciela, bo nauczyciele razem z dziećmi wielokrotnie korzystają z telefonów na lekcjach, np. podczas rozwiązywania quizów – tłumaczy Iwona Kędzierska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 z oddziałami integracyjnymi w Lubinie

Ze smartfonów można korzystać bez ograniczeń w holu „jedynki”, gdzie dostępny jest Internet dla wszystkich uczniów.


POWIĄZANE ARTYKUŁY