Na początek pobiegły dzieci

885

W Lubinie odbył się dziś 11. Bieg Papieski, organizowany przez Regionalne Centrum Sportowe. Tegoroczna edycja przyciągnęła tłumy uczestników i kibiców, a wydarzenie – jak co roku – połączyło sportową rywalizację z rodzinną atmosferą i szczytnym celem.

Najwięcej emocji na początek dostarczyły biegi najmłodszych. Jako pierwsze na trasę ruszyły przedszkolaki, które z ogromnym zaangażowaniem i uśmiechami na twarzach pokonywały swoje dystanse. Chwilę później wystartowali uczniowie, dla których był to nie tylko sprawdzian kondycji, ale też odwagi i determinacji.

– W naszej rodzinie to dzieci biegają, my z żoną wolimy rower czy basen. Sam bieg oceniamy bardzo dobrze, bardzo fajna inicjatywa, nasze córki biegają już któryś rok z rzędu. Zuzia wcześniej biegła jako przedszkolak, tym razem już w kategorii ucznia – mówił Łukasz Zaciera, którego córka wzięła udział w biegu uczniów klas pierwszych.

Sama Zuzia nie kryła zadowolenia: – Trochę wcześniej ćwiczyłam, by przygotować się do biegu, a przed samym biegiem zrobiłam 20 przysiadów. Dobrze mi się dzisiaj biegło – mówi z dumą.

Dziecięce biegi wzbudziły także ogromne emocje wśród kibiców i zaproszonych gości. – Inicjatywa tego biegu jest bardziej niż godna. Uwielbiam te biegi dzieci, uwielbiam motywować najmłodszych, bo wiem, że to dla nich ogromny stres: stanąć na starcie, przebiec, otrzymać swój medal, wziąć udział w biegu bez rodziców – podkreśla olimpijka Natalia Czerwonka. – Dziś po raz pierwszy biegnę też sama. Dam z siebie wszystko, a cały bieg oceniam jako piękną inicjatywę, która łączy mieszkańców – dodaje.

Dla wielu uczestników wydarzenie ma także wymiar symboliczny i rodzinny.

– Ja wzięłam udział w Biegu Papieskim w 2016 roku, a dziś kibicuję mojej wnuczce. 10 lat temu moja wnuczka była jeszcze w brzuszku mamy, a ja wtedy pobiegłam, by uczcić Jana Pawła II. Dziś ogromnie cieszę się, że moja wnusia może brać już udział w biegu i oddać hołd naszemu papieżowi – mówi Bogusława Potocka, wiceprzewodnicząca lubińskiej rady miejskiej.

Organizatorzy nie kryją zadowolenia z frekwencji i atmosfery. – To już 11. Bieg Papieski. Frekwencja jest bardzo dobra, bo w obu kategoriach mamy około 900 osób. Najpierw pobiegły przedszkolaki, później uczniowie, a na koniec – o godzinie 18.18 – dorośli wystartują w biegu głównym – informuje Romuald Kujawa z Regionalnego Centrum Sportowego. – Jest piękna pogoda, widać, że wszyscy są zadowoleni. Mamy też dmuchańce dla dzieci i strefę gastronomiczną – dodaje.

Wydarzeniu towarzyszył również ważny cel charytatywny. Podczas biegu prowadzona była zbiórka do puszek na leczenie 17-letniej Zuzanny, która zmaga się z rakiem mózgu.

– Działamy dziś jako mieszkańcy, społeczność przedszkolna i szkolna. Zbieramy pieniądze na leczenie naszej byłej wychowanki Zuzi, która ma teraz ciężkie chwile i robimy wszystko, by jej pomóc. Cieszymy się, że przy okazji biegu papieskiego możemy ją wesprzeć – mówi Kamila Rataj, dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 1 w Lubinie.

Po emocjach związanych z biegami dzieci przyszedł czas na rywalizację dorosłych. Bieg główny, zaplanowany na godzinę 18.18, poprowadzi uczestników ulicami Lubina na dystansie około 5 kilometrów.

Fot. Tomasz Folta

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY