![]()
Rodzice autystycznych dzieci z naszego regionu postanowili sami zorganizować naukę swoim pociechom, bo, jak mówią, właściwie nie mają, gdzie ich posłać. W „zwykłej” integracyjnej publicznej szkole nie jest im łatwo. – Jesteśmy na etapie zakładania niepublicznej szkoły dostosowanej do naszych autystycznych dzieci – mówi Joanna Pyzińska, prezes Stowarzyszenia Dar Losu.
Taka szkoła ma powstać w Legnicy, ale będą się w niej uczyć również autystyczne dzieci z Lubina. – Szkoła będzie funkcjonować przy PWSZ w Legnicy. Wynajmujemy tam pomieszczenia. Już mamy podpisaną umowę. Jeśli uda nam się pozyskać sponsora i pieniądze, szkoła ruszy już od października. Jeśli nie, to od stycznia – dodaje Pyzińska (na zdjęciu z lewej strony).
Na razie będzie się w niej uczyć szóstka autystycznych dzieci, podopiecznych Stowarzyszenia Dar Losu. Ale stowarzyszenie nie zamyka się na innych uczniów. Jeśli będzie zainteresowanie, będzie starać się rozbudowywać szkołę. Stowarzyszeniu marzy się zespół szkół. – Nie tworzymy tego, żeby zarabiać – dorzuca Pyzińska. – Chcemy, żeby nauka w takiej szkole była dla naszych dzieci efektywna. A nie jest to możliwe w klasie bez nauczycieli wspomagających przy kilku dzieciach autystycznych. Z autyzmem można zwyciężyć, ale potrzeba jest terapia, terapia i jeszcze raz terapia.
Największy problem przy tworzeniu szkoły na razie był z zatrudnieniem odpowiednich terapeutów. Zgłaszały się osoby, ale bez doświadczenia. Tacy, którzy nie znali się na autyzmie.
Stowarzyszenie Dar Losu chciałoby również założyć w Lubinie centrum terapii, podobne do tego, jakie już istnieje w Legnicy. Na razie są to jednak odległe plany. Więcej o Stowarzyszeniu Dar Losu można przeczytać tutaj: www.facebook.com/pages/Stowarzyszenie-DAR-LOSU/452807648123617.





