Zoo zaprosiło uczniów do gry

112

W lubińskim Ogrodzie Zoologicznym świętowano dziś Dzień Ziemi w dosyć oryginalny sposób. Zaproszono uczniów ze szkół podstawowych do udziału w grze terenowej. – W naszej grze nie chodzi o rywalizację, lecz o dobrą zabawę na świeżym powietrzu i przyjrzenie się dokładniej otaczającej nas przyrodzie – mówi Agata Bończak, dyrektor zoo w Lubinie.

W dzisiejszej zabawie wzięło udział ponad 100 uczniów z lubińskich podstawówek. Zgłosić trzeba było się całą klasą. Wydarzenie zorganizowano z okazji przypadającego 22 kwietnia Dnia Ziemi.

– Dzień Ziemi to zazwyczaj taka okazja, którą można poświęcić na mówienie o tym, jak dbać o naszą planetę. My, Ogród Zoologiczny w Lubinie wspólnie z Odpady Lubin, zaprosiliśmy uczniów szkół podstawowych do udziału w grze terenowej – mówi Agata Bończak, dyrektor lubińskiego zoo.

Po godz. 9 klasy stawiły się na starcie i otrzymały pierwsze zadanie, które prowadziło ich do następnego, a to do kolejnego. W sumie było 12 takich zadań, tyle ile liter w haśle, które trzeba było ułożyć.

– Na terenie ogrodu są ukryte części hasła i każdy uczeń, który odnajdzie hasło, otrzyma nagrodę. Trasa poprowadzona jest po terenie całego ogrodu po to, żeby poznać wszystkie zakamarki i w ten sposób też poznawać lubińską przyrodę – mówi Agata Bończak. – Zachęcamy do spędzania czasu właśnie na zewnątrz, a nie przed telewizorem, komputerem czy ze smartfonem przed nosem. Trzeba patrzeć na to, co nas otacza i jest naturalne i tak też dzisiaj uczniowie działają, muszą się bardzo dokładnie przyglądać otaczającej przyrodzie – dodaje.

Niektóre klasy działały razem wspólnie, niektóre postanowiły podzielić się na podgrupy, by jak najszybciej rozwiązać hasło. Pierwsze zadanie dotyczyło pójdźki, czyli dzieci musiały odnaleźć wolierę, w której mieszka ta sowa. Na trasie gry spotkaliśmy dwóch uczniów klasy 5c ze Szkoły Podstawowej nr 9: Tymoteusza Filipowicza i Tymoteusza Rogala.

– Mamy do ułożenia hasło i musimy znaleźć dużo liter – mówi Tymoteusz Filipowicz, starając się dowiedzieć, gdzie w lubińskim zoo mieszka sowa pójdźka. – Fajna gra – dodaje.

Również jego kolega Tymoteusz Rogal przyznaje, że woli taką lekcję w plenerze niż zwykłą w klasie.

– w klasie siedzimy, plecy bolą. Tutaj o wiele lepiej – uśmiecha się.

W grę terenową „Misja: czysta planeta” można było zagrać tylko dzisiaj. Jednak lubińskie zoo, jak zwykle, szykuje również grę terenową dla wszystkich chętnych.

– Od kilku lat organizujemy grę terenową, która trwa dłużej i premierę ma zawsze 1 czerwca. Tak będzie też w tym roku – mówi dyrektor zoo.

Fot. Marlena Bielecka


POWIĄZANE ARTYKUŁY