– Tu nie chodzi tylko o pieniądze, ale również o to, aby opowiedzieć ludziom o autyzmie, bo bardzo mało wiemy na ten temat. Większości kojarzy się wyłącznie z filmem „Rain man” – mówi Mariusz Barszczyński, współorganizator charytatywnego koncertu „Rozkrzycz autyzm”. Od dziś w kasie Muzy można kupić bilety-cegiełki na tę imprezę.
7 września, czyli w najbliższą sobotę, w Klubie pod Muzami zagrają lokalne zespoły, ale nie tylko. Będzie również aukcja, loteria batonikowa, a także stoisko, gdzie każdy będzie mógł się przekonać, co czują autystyczne dzieci.
– Zaczniemy o godzinie 18, a skończymy około 21.30. Będzie się działo bardzo dużo – mówi Muzykomaniek, który wraz z innymi Pomocnikami Eli, włączył się w organizację imprezy. – Bilety na koncert kosztują 15 zł, a cały dochód z ich sprzedaży zostanie przekazany na terapię dla dzieci z autyzmem, między innymi na arteterapię, logopedę, logorytmikę, muzykoterapię i zajęcia teatralne – dodaje.
Autystyczne dzieci potrzebują dziennie kilku godzin terapii. Mają zapewnione zaledwie cztery do sześciu godzin w miesiącu. Za resztę płacą rodzice, jeśli oczywiście uda im się znaleźć odpowiedniego terapeutę. – To koszt powyżej tysiąca złotych miesięcznie. Jeśli kogoś na to nie stać, dzieci zamykane są w domu. Ponadto odpowiednie zajęcia, terapie organizowane są tylko w większych miastach, jak Wrocław czy Opole – mówi Sylwia Majewska, mama 5-letniego Alana chorego na autyzm i jednocześnie współzałożycielka Stowarzyszenia Dar Losu.
Rodzice autystycznych dzieci wzięli więc sprawy w swoje ręce i w ubiegłym roku założyli Stowarzyszenie Dar Losu. Obecnie należy do niego 20 autystycznych dzieci wraz z rodzicami z całego byłego regionu legnickiego. – Chcieliśmy stworzyć miejsce, gdzie mogą się zwrócić rodzice z dziećmi autystycznymi. Gdzie możliwa by była diagnoza. Jeżeli coś zaniepokoi rodzica może się do nas zgłosić – mówi Joanna Pyzińska, prezes Stowarzyszenia Dar Losu.
Stowarzyszenie nie tylko dba o to, aby dzieci miały zagwarantowaną odpowiednią liczbę zajęć, ale i wspiera rodziców, organizując dla nich między innymi spotkania doszkalające.
Członkowie Stowarzyszenia liczą, że na koncert przyjdą rodzice autystycznych dzieci, którzy nie są jeszcze z nimi związani. Ale także zapraszają na imprezę osoby, które nie mają nic wspólnego z autyzmem.
– Autyzm nazywam fenomenem, zjawiskiem. To nie jest choroba. Nie potrafimy stwierdzić z czym mamy właściwie do czynienia. Te dzieci mają olbrzymią wrażliwość, dlatego się wycofują – dodaje Edyta Rola-Marcinowska, która prowadzi arteterapię z autystycznymi dziećmi z naszego regionu. Prace, które stworzyły dzieci podczas jej zajęć, będzie można obejrzeć w dniu koncertu.
O stowarzyszeniu i koncercie pisaliśmy wcześniej tutaj:
www.lubin.pl/aktualnosci,26891,koncert_nie_koncert.html
www.lubin.pl/aktualnosci,24507,walcza_o_normalne_zycie.html
Strona Stowarzyszenia Dar Losu na Facebooku: www.facebook.com/pages/Stowarzyszenie-DAR-LOSU/452807648123617





