Kleszcze już są aktywne

211

Leśnicy z Nadleśnictwa Lubin zwrócili uwagę na pierwsze w tym roku kleszcze. W jednym z wpisów w mediach społecznościowych opisali, że podczas spaceru po lesie znaleźli na sobie kilka tych pasożytów, a pies, który im towarzyszył, miał ich znacznie więcej. To znak, że wraz z cieplejszą pogodą kleszcze zaczęły się już uaktywniać.

Fot. Pixabay.com

Choć wielu osobom kojarzą się głównie z późną wiosną i latem, w rzeczywistości ich sezon może zaczynać się znacznie wcześniej. Wystarczy kilka cieplejszych dni, aby pasożyty, które zimowały w ściółce, zaczęły szukać żywiciela. Zmiany klimatu sprawiają, że w ostatnich latach kleszcze są aktywne coraz dłużej, nawet od późnej zimy aż do późnej jesieni.

Ukąszenie przez kleszcza to nie tylko nieprzyjemność, ale przede wszystkim zagrożenie zdrowotne. Pasożyty te mogą przenosić m.in. boreliozę oraz wirusa kleszczowego zapalenia mózgu (KZM). Ta druga choroba jest szczególnie groźna, ponieważ atakuje mózg i ośrodkowy układ nerwowy. Początkowo jej objawy przypominają zwykłą grypę. Pojawia się gorączka, bóle mięśni i stawów czy silny ból głowy. W kolejnej fazie mogą wystąpić już poważne objawy neurologiczne, takie jak zaburzenia świadomości, drgawki, porażenia kończyn czy problemy z oddychaniem.

W Polsce występuje kilkanaście gatunków kleszczy, jednak ludzi najczęściej atakują kleszcz pospolity oraz kleszcz łąkowy. Wbrew powszechnej opinii nie spotyka się ich wyłącznie w gęstych lasach. Pasożyty te żyją przede wszystkim w trawie i niskich zaroślach, dlatego można je spotkać także w parkach, na działkach, skwerach, a nawet na trawnikach między blokami. Często „łapiemy” je podczas spacerów z psem, prac w ogrodzie czy zwykłej rekreacji na świeżym powietrzu.

Aby zmniejszyć ryzyko ukąszenia, warto odpowiednio przygotować się do wyjścia w teren. Zaleca się zakładanie długich rękawów i nogawek oraz stosowanie preparatów odstraszających kleszcze. Po powrocie do domu dobrze jest dokładnie obejrzeć całe ciało, zwłaszcza miejsca takie jak zgięcia kolan, pachwiny, pachy czy okolice uszu i szyi.

Fot. Pixabay.com

Jeśli kleszcz już wbije się w skórę, najważniejsze jest jego jak najszybsze usunięcie. Najlepiej zrobić to pęsetą lub specjalnym narzędziem dostępnym w aptece, chwytając pasożyta jak najbliżej skóry i wyciągając go zdecydowanym ruchem. Specjaliści podkreślają, że nie należy smarować kleszcza tłuszczem ani innymi substancjami, ponieważ może to zwiększyć ryzyko zakażenia.

Czas ma tu kluczowe znaczenie. Jeśli kleszcz zostanie usunięty w ciągu pierwszych 24–48 godzin od ukąszenia, ryzyko zakażenia boreliozą znacząco spada. Dlatego tak ważna jest szybka reakcja i uważna obserwacja swojego ciała po powrocie z lasu, parku czy łąki.

Leśnicy przypominają, że spacer wśród natury to świetny sposób na odpoczynek, ale warto zachować czujność. Nawet pod koniec zimy, gdy wielu osobom wydaje się, że sezon na kleszcze jeszcze się nie rozpoczął.

Więcej o kleszczach i zagrożeniach, jakie stwarzają, pisaliśmy tutaj


POWIĄZANE ARTYKUŁY