Zawodowcy z Lubina szkolą się na Wyspach Kanaryjskich

291

Czternastu uczniów Technikum nr 2 w Lubinie rozpoczęło miesięczne praktyki zawodowe na hiszpańskiej Fuerteventurze. To początek realizacji nowego projektu „Rozwój bez granic – mobilność zawodowa uczniów i nauczycieli”, w ramach którego młodzież zdobywa doświadczenie u zagranicznych pracodawców, a jesienią dołączy kolejna grupa.

Fot. Archiwum szkoły

Uczniowie wyjechali 21 lutego wraz z opiekunkami. Swoją międzynarodową przygodę realizują w miejscowości Corralejo na Fuerteventurze, jednej z Wysp Kanaryjskich. Przez miesiąc będą pracować w zawodach, w których kształcą się na co dzień, doskonaląc umiejętności praktyczne, językowe i interpersonalne.

Jak podkreśla dyrektor szkoły Artur Pastuch, nie jest to kontynuacja wcześniejszego projektu „Międzynarodowe praktyki zagraniczne V”, ale zupełnie nowa inicjatywa.

– To kolejny wniosek i kolejna realizacja projektu dotyczącego mobilności zawodowej uczniów i nauczycieli – wyjaśnia. Projekt nosi nazwę „Rozwój bez granic – mobilność zawodowa uczniów i nauczycieli” i jest dofinansowany przez Unię Europejską.

Artur Pastuch, dyrektor ZS nr 2 w Lubinie

W lutowej turze udział bierze 14 uczniów oraz dwóch opiekunów. W październiku zaplanowano drugi wyjazd – wtedy do Hiszpanii poleci 15 uczniów, dwóch opiekunów oraz nauczyciel przedmiotów zawodowych. Jego zadaniem będzie obserwacja sposobu realizacji praktyk i przeniesienie sprawdzonych rozwiązań na grunt szkoły w Lubinie. – Chodzi o to, by dobre praktyki funkcjonujące na Zachodzie wdrażać później u nas – zaznacza dyrektor.

Wśród uczestników obecnej edycji są programiści, graficy, logistyk, hotelarz oraz technik żywienia i usług gastronomicznych. Szkoła stara się, by z możliwości wyjazdów korzystali uczniowie wszystkich kierunków, choć liczba miejsc jest ograniczona. Na jeden profil przypadają zwykle dwa lub trzy miejsca.

Proces rekrutacji jest wymagający i wieloetapowy. Zazwyczaj zgłasza się od 50 do 60 uczniów. O zakwalifikowaniu decydują oceny z przedmiotów zawodowych, umiejętności językowe oraz wyniki testów.

– Jadą najlepsi. Wyłaniana jest grupa podstawowa oraz lista rezerwowa, a wszyscy zakwalifikowani przechodzą obowiązkowe przygotowanie – podkreśla Artur Pastuch. 

Fot. Archiwum szkoły

To właśnie etap przygotowawczy jest jednym z kluczowych elementów projektu. Uczniowie uczestniczą w intensywnych zajęciach językowych. Około 20 godzin z języka angielskiego i 30 godzin z języka hiszpańskiego. Do tego dochodzi przygotowanie kulturowe (około 10 godzin), szkolenia pedagogiczne, zajęcia z udzielania pierwszej pomocy oraz wsparcie organizacyjne. W sumie to dziesiątki godzin spędzonych w szkole jeszcze przed wylotem.

– To nie jest tak, że ktoś się zgłosi i jedzie. Uczniowie muszą wykonać ogrom pracy, by w ogóle zakwalifikować się do wyjazdu – zaznacza dyrektor.

Zagraniczne mobilności zawodowe nie są w szkole nowością. Projekty realizowane są od wielu lat, choć, jak przyznaje dyrektor, zdarzają się „suche lata”, kiedy wniosek nie uzyska dofinansowania. Najczęstszymi kierunkami wyjazdów są Hiszpania i Włochy.

Pierwsze relacje z obecnego pobytu mają pojawić się już po pierwszym tygodniu praktyk. Przed uczniami miesiąc pracy, nowych wyzwań i doświadczeń, które, jak pokazują poprzednie edycje, często mają realny wpływ na ich dalsze plany zawodowe.


POWIĄZANE ARTYKUŁY