Wilki w okolicach Lubina. Rzadkie nagranie z lasu

1784

Przez lata były tylko opowieści, że ktoś widział, że ktoś słyszał, że ślady zniknęły spod kół ciężarówki. Teraz są już nie domysły, a dowód. Wilki zostały nagrane w leśnictwie Żelazny Most, a Nadleśnictwo Lubin potwierdza: drapieżniki od dawna mają swoje miejsce w okolicznych lasach.

Fot. Nadleśnictwo Lubin

Jak wyjaśnia Karolina Wardzała, rzeczniczka prasowa Nadleśnictwa Lubin, nagranie nie było efektem planowych obserwacji wilków.

– Nadleśnictwo nie wystawia fotopułapek typowo pod obserwację wilków. Takie sytuacje zdarzają się przypadkowo na fotopułapkach, które wystawia Straż Leśna w innych celach albo prywatnie osoby zainteresowane – tłumaczy. Jak dodaje, nie ma wiedzy o innych podobnych nagraniach z terenu nadleśnictwa.

Samo nagranie nie jest jednak pierwszym potwierdzeniem obecności wilków w rejonie Lubina. – Mieliśmy bardzo dużo sygnałów od mieszkańców, od pracowników Zakładów Usług Leśnych, a także od służby leśnej, która pracuje w terenie. Widywano wilki, znajdowano tropy, ślady po tzw. wilczych stołach, a były też zgłoszenia o wypadkach komunikacyjnych z udziałem wilków – mówi rzeczniczka.

Zdaniem leśników, wilki są na Dolnym Śląsku od co najmniej kilkunastu lat. – Patrząc na to, jak rozrasta się populacja i jak często są widywane, możemy zakładać, że były tu nawet wcześniej. Wilki są bardzo płochliwymi zwierzętami. Jeżeli je widujemy, to znaczy, że jest ich całkiem sporo – podkreśla Karolina Wardzała.

Dlaczego drapieżniki wybierają właśnie te tereny? To naturalny proces.

– Młode wilki, odchodząc od rodziców, poszukują swoich terenów łowieckich i swojego miejsca na ziemi. Wraz z rozrastaniem się populacji zajmują nowe obszary, a zasięg ich występowania się powiększa – wyjaśnia.

Fot. ilustracyjne

Czy obecność wilków powinna budzić obawy mieszkańców? Zdaniem leśników nie.

– Nie sądzę, żeby było się czego bać. Wilki bardzo boją się ludzi i unikają z nami kontaktu. Nie jesteśmy ich bazą żerową i nie chcą mieć z nami nic wspólnego – uspokaja rzeczniczka.

Zwraca jednak uwagę na jedno ważne zalecenie. – Podczas spacerów z psami należy bezwzględnie trzymać je na smyczy. Wilki traktują psy jako konkurencję do pożywienia i psa mogą zaatakować. Smycz to podstawa dla bezpieczeństwa psa i dzikiej zwierzyny – zaznacza.

Jak dodaje, spotkanie wilka w lesie to rzadkość. – One mają świetny węch. W momencie, gdy wyczują nasz zapach, po prostu odwracają się i odchodzą w drugą stronę. Dlatego łatwiej je nagrać na fotopułapce niż spotkać podczas spaceru – mówi. Liczenie wilków także nie jest proste.

– Wilki idą jeden za drugim i stawiają łapy w tych samych tropach. Dokładniejsze określenie liczby osobników możliwe jest m.in. dzięki badaniom genetycznym materiału biologicznego, np. odchodów – dodaje Karolina Wardzała.


POWIĄZANE ARTYKUŁY