Lubin ponownie będzie miał silną reprezentację na zimowych igrzyskach olimpijskich. Aż trzy panczenistki z naszego miasta wystąpią w XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, które odbędą się od 6 do 22 lutego w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo. Największe doświadczenie ma Natalia Czerwonka, dla niej będzie to już piąty olimpijski start w karierze. Oprócz niej kwalifikacje uzyskały także sprinterki MKS Cuprum Lubin: Kaja Ziomek-Nogal i Andżelika Wójcik.

Natalia Czerwonka, która w 2022 roku ogłosiła zakończenie kariery, po kilkunastu miesiącach wróciła do profesjonalnego sportu. Jak sama tłumaczyła jeszcze przed ponad rokiem, decydując o wznowieniu treningów, zrobiła to „po pierwsze dlatego, że chce, a po drugie, bo może”. Najważniejszym celem stał się powrót na igrzyska i symboliczne domknięcie sportowej drogi w lepszej atmosferze, po trudnych doświadczeniach z Pekinu. Dziś ten cel jest już rzeczywistością.
– Jestem szczęśliwa przede wszystkim z awansu na Igrzyska Olimpijskie aż na dwóch dystansach, na 1000 i na 1500 metrów – mówi. Nie ukrywa też dumy z pozostałych zawodniczek z Lubina. – Jestem też dumna i oczywiście zadowolona z moich koleżanek sprinterek, z Andżeliki Wójcik i z Kai Ziomek-Nogal, która dwa razy stanęła na podium na 500 metrów. To jest fajne, że dziewczyny są na tak bardzo wysokim poziomie, bo to są szanse na medale na Igrzyskach Olimpijskich.
Dla Czerwonki kwalifikacja ma wyjątkowy wymiar. To jej piąty olimpijski awans. Od debiutu w Vancouver minęło już 16 lat.
– Każde Igrzyska mnie jakoś zmieniają. Te pierwsze w 2010 były wyjątkowe, ale chyba pierwszy raz tak bardzo doceniam, bo z całej grupy treningowej, z którą trenuję, jestem jedyną dziewczyną, która się zakwalifikowała. Poziom w sezonie igrzyskowym jest niesamowicie wysoki i to nie jest tak, że dostajemy bilety. Trzeba je bardzo mocno wywalczyć – zauważa.
Panczenistka podkreśla również, jak duże znaczenie ma dla niej fakt, że na igrzyskach pojawią się aż trzy zawodniczki z Lubina. – Mam nadzieję, że dostarczymy wiele emocji i mieszkańcy będą się czuli bliżej tych Igrzysk, mając tam swoje reprezentantki – przyznaje.
Czerwonka, mimo zbliżającego się końca kariery, zapewnia, że przy sporcie pozostanie na stałe jako trenerka i propagatorka łyżwiarstwa w regionie. Jej Akademia Sportowego Rozwoju gromadzi kolejne pokolenia młodych adeptów, a sama zawodniczka ma nadzieję, że w przyszłości nowy tor lodowy zadaszony w Lubinie pozwoli tej dyscyplinie rozwijać się jeszcze szybciej.
Dzięki kwalifikacji Natalii Czerwonki, Kai Ziomek-Nogal i Andżeliki Wójcik Lubin ponownie będzie jednym z najważniejszych polskich ośrodków łyżwiarskich na igrzyskach. A przed samymi zawodami w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo pozostaje już tylko, jak ujęła to Czerwonka, „wielkie odliczanie”.

Dodajmy, że wszystkie zawodniczki w ten weekend rywalizują w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie odbywają się Mistrzostwa Europy w Łyżwiarstwie Szybkim.





