Gdyby nie reakcja przejeżdżającej tamtędy kobiety, prawdopodobnie zamarzła by na mrozie. Kierująca powiadomiła jednak policjantów, a ci zaopiekowali się ranną sarną do czasu aż dotarła właściwa pomoc.

Dziś rano kobieta jadąca drogą krajową nr 36 relacji Lubin – Wrocław zaalarmowała służby, ze na poboczu siedzi sarna.
– Na miejsce udał się patrol policji. Okazało się, że zwierzę prawdopodobnie zostało potrącone, krwawiło, nie mogło też ustać na nogach – mówi podkomisarz Sylwia Serafin, oficer prasowy KPP Lubin.
Sytuacja miała miejsce pomiędzy Miłosną i Gogołowicami na terenie gminy wiejskiej Lubin, zatem o sprawie powiadomiono tamtejszy urząd gminy. Na miejsce skierowano pracowników ośrodka rehabilitacji zwierząt w Tomaszowie Bolesławieckim, który zajmuje się opieką nad dzikimi zwierzętami i z którym gmina ma podpisaną umowę o współpracy.
Do czasu ich przyjazdu ranną sarną zaopiekowali się policjanci. Później zwierzę zabrano do ośrodka. Pacjentka przeszła tam serię badań, na szczęście jej kończyny są całe, więc teraz przez jakiś czas pozostanie w ośrodku, gdzie będzie wracać do zdrowia.
Fot. KPP Lubin







