Łukasz Kubot jeszcze po dwóch rundach Wimbledonu był bardzo ostrożny z prognozami na kolejne etapy Wielkiego Szlema. Jak sam twierdził nie przypuszczał, że polscy kibice będą mogli oglądać biało-czerwony ćwierćfinał.
Obecnie Łukasz Kubot ma 62. miejsce w rankingu najlepszych tenisistów świata. Dzięki tej pozycji wychowany w Lubinie sportowiec nie będzie musiał brać udziału w kwalifikacjach do US Open i Australian Open. Rozmawialiśmy z Krzysztofem Waśko, który nie raz miał okazję pograć z Łukaszem Kubotem. Nasz rozmówca przyznał, że był pewny, iż tenisista z naszego regionu zajdzie tak daleko. – Cały czas wierzyłem w sukces Łukasza. On zawsze był bardzo pracowity. Zawsze mówił, że będzie tenisistą i cały czas to realizował. Nie zrażały go żadne porażki. Myślę, że gdyby od samego początku miał profesjonalnych trenerów i podejście do tego sportu byłoby inne, to mielibyśmy jeszcze bardziej znakomitego zawodnika. Sądzę, że odniesie jeszcze niejeden taki sukces. Całe miasto mu kibicuje. Trzymamy mocno za niego kciuki w dalszej drodze tenisisty – powiedział Krzysztof Waśko.





