Ta inicjatywa okazała się strzałem w dziesiątkę, więc w tym roku znów możemy wybrać się na pole, gdzie za symboliczną złotówkę kupimy piękne kwiaty, tym samym wspierając lokalną społeczność – mowa oczywiście o polu pełnym słoneczników, które jest dostępne dla wszystkich w Składowicach pod Lubinem.
W ubiegłym roku właściciele folwarku w Składowicach zasadzili pole pełne słoneczników, udostępniając je chętnym za symboliczną złotówkę. Warunek był jeden – kwiaty trzeba było wyciąć samodzielnie. Jak nam wtedy mówili, widzieli podobne pomysły w innych krajach i byli ciekawi, jak pomysł zostanie odebrany u nas.
I okazało się, że słoneczniki szybko znalazły swoich nabywców. – Jedni przyjeżdżali, by wyciąć je do wazonu, inni robili sesje zdjęciowe w słonecznikach. Za każdy kwiat ustaliliśmy symboliczną stawkę 1 zł, które należało wrzucić do drewnianej skrzyneczki. Zebraliśmy w ten sposób sporą kwotę – część przekazaliśmy pani sołtys, by ukwiecić naszą miejscowość, kupiliśmy też sporo drzew ozdobnych, które zasadziliśmy wokół folwarku i nie tylko – opowiada Tadeusz Klarzyński z Folwarku Składowice.
Kwiaty rozeszły się w ciągu dwóch tygodni. Większość została wycięta, inne zwyczajnie przekwitły. – Dlatego teraz nieco zmieniliśmy formułę: zasadziliśmy je w czterech partiach, dzięki temu, kiedy jedne zaczną przekwitać, inne dopiero zaczną rozkwitać. Szacujemy, że teraz powinny kwitnąć nawet do końca sierpnia – ocenia Tadeusz Klarzyński.
Jest jeszcze jeden istotny szczegół – przy skrzyneczce na pieniądze, gdzie znajdują się nożyki do ścinania kwiatów i sznurek do ich związania, właściciele folwarku zamontowali też apteczkę. – Łodygi są twarde i wiemy, że w ubiegłym roku zdarzyło się, że niektórzy się skaleczyli. Teraz jest bezpiecznie – uśmiecha się pan Tadeusz.
Wieść o polu słoneczników niesie się coraz dalej – wizytę w folwarku zapowiedzieli już Katarzyna i Łukasz Janke ze stacji Polsat News.
W tym roku pieniądze zebrane ze sprzedaży kwiatów również zostaną przeznaczone na ukwiecenie Składowic. Pole słoneczników znajdziemy po prawej stronie przy wjeździe do Składowic od strony Małomic.
Fot. Marlena Bielecka