Rozpędzonym suzuki wjechał w nocy w przystanek autobusowy przy ul. Spacerowej. Teraz, 40-letni lubinianin, za zniszczenie wiaty odpowie przed sądem.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, kilka minut po północy. – 40-letni mieszkaniec Lubina nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, przez co stracił kontrolę nad pojazdem – relacjonuje aspirant sztabowy Jan Pociecha, rzecznik lubińskiej policji.
Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja. Teraz sprawą zajmie się sąd, a naprawą przystanku urząd miejski, do którego należy wiata. – Koszty naprawy powinny zamknąć się w kilku tysiącach złotych. O sprawie poinformowane są organy ścigania, więc zrobimy wszystko, by sprawca kolizji został obciążony tymi kosztami – zapewnia naczelnik wydziału infrastruktury w lubińskim magistracie, Rafał Rozmus.





