Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, dziś odbyło się specjalne posiedzenie rady powiatu, w całości poświęcone tematyce funkcjonowania Regionalnego Centrum Zdrowia w Lubinie.
Obrady rozpoczęły się od wystąpienia starosty Adama Myrdy, który przypomniał, że przez ostatnie dwa lata szpitala został zrestrukturyzowany i nie przynosi już wielomilionowych strat. W tym czasie prowadzono negocjacje odnośnie przejęcia przez KGHM szpitala przy ul. Bema i połączenia go ze szpitalem górniczym MCZ.
Niestety, z uwagi na decyzję ministra skarbu, KGHM wycofał się z kupna. Z tego też powodu władze powiatu rozpoczęły zakrojoną na szeroką skalę próbę zachęcenia do zainwestowania w szpital przez lokalne samorządy powiatów lubińskiego i polkowickiego. Niestety, tylko miasto Lubin wyraziło chęć objęcia udziałów w lubińskim szpitalu, a nieliczne gminy – jak gmina Rudna, Grębocice i powiat Polkowicki – przekazały pieniądze na zakup sprzętu medycznego. W związku z powyższym zarząd powiatu zdecydował o rozpoczęciu poszukiwania podmiotów prywatnych, które są zainteresowane zainwestowaniem w spółkę RCZ.
Kontynuacją wystąpienia starosty była, przygotowana przez zarząd Regionalnego Centrum Zdrowia, prezentacja, która przybliżyła zebranym na sali sytuację, w jakiej znajdowała się na starcie i w jakiej znajduje się obecnie lecznicza spółka. Jej główne osie skupiały się na sytuacji ekonomicznej spółki, polityce zatrudnienia, oraz przeprowadzonych, realizowanych i zaplanowanych do wykonania inwestycjach.
Następnie głos zabrali przedstawiciele opozycji, kierując pytania głównie pod adresem obecnych na posiedzeniu przedstawicieli spółki. Po ich wystąpieniach głos zabrały zaproszone na sesję przedstawicielki działających w szpitalu związków zawodowych. Związkowcy nie kryli niezadowolenia z powodu polityki personalnej prowadzonej przez zarząd spółki i złej atmosferze pracy.
Przez kilka godzin trwała ożywiona dyskusja, która – jak się wydaje – nie dała odpowiedzi na wszystkie pytania i wątpliwości stron. Z cała pewnością potrzebne będą kolejne spotkania na linii zarząd spółki – związki zawodowe.





